Barometr ryzyka nadużyć w zamówieniach publicznych – pierwsze rezultaty

Barometr ryzyka nadużyć w zamówieniach publicznych – pierwsze rezultaty

przez -
0 1093

W Fundacji im. St. Batorego  odbyła się konferencja Ryzyko nadużyć w zamówieniach publicznych – czy można je zmierzyć, czy można je lepiej kontrolować? Jej głównym celem było zaprezentowanie pierwszych rezultatów projektu Fundacji oraz portalu Zamówienia 2.0, który zmierza do stworzenia ogólnodostępnego narzędzia pozwalającego na szacowanie ryzyka w procedurach udzielenia zamówień publicznych, tzw. Barometru Ryzyka Nadużyć w Zamówieniach Publicznych.

Prezentacje
Grzegorz Makowski (Fundacja Batorego) Zamówienia nie muszą podnosić ciśnienia. Prezentacja koncepcji Barometru Ryzyka Nadużyć w Zamówieniach Publicznych i jego możliwości analitycznych [>> Prezentacja – Grzegorz Makowski <<].
Mihaly Fazekas (Corruption Research Center Budapest i University of Cambridge i Government Transparency Institute) Nowe wskaźniki ryzyka korupcji w zamówieniach publicznych – przypadek Polski i innych państw.[>> Prezentacja – Mihaly Fazekas <<
Laura Indriliunaite (European Commission, DG Reggio) Niektóre inicjatywy w zakresie przeciwdziałania korupcji w zamówieniach publicznych dotyczących środków unijnych wspierane przez Komisję Europejską [>> Prezentacja – Laura Indriliunaite <<]

Zapisy audio
Pomiar ryzyka nadużyć w zamóweiniach publicznych [>> Audio – pomiar… <<]
Zmiany w prawie zamówień publicznych [>> Audio – Zmiany w prawie … <<]

Rynek zamówień publicznych to około 150 mld zł rocznie wydawanych przez najróżniejsze podmioty (głównie samorządy). Przy tej kwocie pokusa malwersacji i korupcji jest wielka. Nierzadko nieprawidłowości biorą się też z niedbałości zamawiających i niskich standardów organizacji przetargów. Stąd też bardzo ważne są działania, które ryzyko nadużyć w tym obszarze mogłyby ograniczyć.

Barometr ma służyć obywatelom, przedsiębiorcom, oferentom, zamawiającym, a także regulatorom rynku (takim jak Urząd Zamówień Publicznych, czy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów). Bazując na zestawie dziewięciu „czerwonych flag” takich jak zbyt krótkie terminy składania ofert, tryb zamówienia, czy liczba oferentów oblicza on współczynnik ryzyka nadużyć dla poszczególnych zamówień (docelowo także w czasie rzeczywistym). Dzięki automatycznej agregacji danych z Biuletynu Zamówień Publicznych zainteresowani obywatele mogą sprawdzić na przykład, czy aby ich gmina nie ogłasza zbyt wielu podejrzanych przetargów. Tym tropem mogą pójść dziennikarze śledczy, albo instytucje kontrolujące rynek. Ale barometr może też służyć zamawiającym do autodiagnozy – odkrywaniu słabych punktów we własnych procedurach przetargowych – np. w praktykach informowania przedsiębiorców o postępowaniach ofertowych. Z kolei oferenci zyskują dodatkowe narzędzie oceny, czy warto u jakiegoś zamawiającego starć sie o kontrakt, czy też poszukać innych zleceń. Potencjalnie barometr ma ogrom zastosowań. Do jego skonstruowania skorzystano z doświadczeń pioniera w tego rodzaju projektach – węgierskiej organizacji Government Transparency Institute http://www.govtransparency.eu, której eksperci przygotowali finalną wersję barometru.
W trakcie konferencji zaprezentowano pierwsze analizy ryzyka,

na podstawie danych historycznych z lat 2010-15. Wynika z nich na przykład, że choć w ponad 90% przypadków zamawiający posługują się trybem przetargu nieograniczonego (teoretycznie najbardziej otwartą formułą zamówień), to w blisko 45% przypadków w postępowaniu pojawia się tylko jeden oferent, co już samo w sobie jest wskaźnikiem ryzyka.

 Barometr pokazuje też m.in. że ryzyko nadużyć znacznie rośnie pod koniec i na początku roku kalendarzowego, gdy zamawiający najprawdopodobniej usiłują zrealizować budżety, wówczas pojawia się pokusa niebezpiecznego skracania okresów składania ofert, czy manipulowania opisami, czy kryteriami ocen, a w efekcie rośnie jeszcze bardziej liczba postępowań z jednym oferentem. Do najbardziej „ryzykownych” zamawiających należą między innymi różnego rodzaju spółki publiczne (czy to samorządowe, czy skarbu państwa), ale też i organizacje pozarządowe (zwłaszcza te blisko związane z samorządami, jak kluby sportowe, czy ochotnicze straże pożarne) oraz kościelne osoby prawne. Potencjał barometru jest bardzo duży – pozwala analizować ryzyko nadużyć począwszy od poziomu całego rynku, a skończywszy na poszczególnych instytucjach.

Docelowo, pod koniec 2016 roku zostanie opublikowany szczegółowy raport nt. ryzyk w systemie zamówień publicznych. A już niebawem, na przełomie lipca i sierpnia, Barometr zostanie uzupełniony o dane z europejskiego biuletynu zamówień publicznych (tzw. TED-a) zawierającego informacje o najdroższych zamówieniach (pow. 134 tys. EUR) i upubliczniony na specjalnej stronie wraz z opisem metodologii i możliwością samodzielnego analizowani i importowania wyników. Wszyscy zainteresowani będą mieć możliwość śledzenia ryzyka poszczególnych zamówień w czasie rzeczywistym, tworzenia własnych raportów, etc.
Druga część konferencji była poświęcona zmianom w prawie zamówień publicznych. Nieprzypadkowo, bowiem najnowsza nowelizacja, którą wprowadza właśnie rząd jest podyktowana koniecznością dostosowania przepisów do wymogów unijnych. Z jednej strony zawiera ona pewne rozwiązania zmierzające do poprawy jakości systemu (np. obowiązek publikowania rocznych planów zamówień publicznych). Z drugiej, także rozwiązania budzące kontrowersje (np. usankcjonowanie zamówień in-house, czyli zlecania zadań przez instytucje publiczne podmiotom od nich zależnym). Będzie interesujące zobaczyć jak zmiany w prawie wpłyną na poziomi ryzyka. Barometr pozwoli ocenić efekty tych zmian i być może zainspiruje twórców zupełnie nowej ustawy o zamówieniach publicznych, która ma powstać już niebawem.
Na konferencji wystąpili m.in. przedsiębiorcy, doświadczeni prawnicy, prezes Urzędu Zamówień Publicznych i wiceminister resortu rozwoju, odpowiedzialny za zmiany w prawie zamówień publicznych. Co do przyszłych zmian w prawie wszyscy prelegenci byli zgodni, że kluczowa jest likwidacja barier w dostępie do rynku oraz informacja i edukacja zamawiających, tak żeby potrafili w przystępny, przejrzysty sposób tworzyć opisy zamówień o lepiej o nich informować. Tomasz Berdyga reprezentujący portal Zamówienia 2.0 podkreślał, że bardzo istotne jest przy tym jeszcze szersze otworzenie danych dotyczących rynku i udoskonalenie Biuletynu Zamówień Publicznych – zacząwszy od kwestii małych, ale bardzo istotnych, jak np. wprowadzenie obowiązku znakowania zamawiających oferentów numerem REGON, skończywszy na głębszych zmianach, jak np. objęcie systemem pełnej informacji wszystkich zamówień z wolnej reki i wprowadzeniem elektronicznej dokumentacji realizowania zleconych projektów.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj odpowiedź