Artykuły prasowe o fin. publ.

Artykuły o fin. pub.

Środowiska biznesowe popierają propozycję resortu sprawiedliwości, który dąży do utworzenia w sądach rejonowych nowego stanowiska menedżera.


Przedsiębiorcy wiążą duże nadzieje z zaproponowanymi przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmianami w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw. Liczą bowiem na to, że sugerowana przez nich od lat reforma organizacji systemu sądownictwa przyspieszy trwające niekiedy latami postępowania gospodarcze. Ma w tym pomóc m.in. wprowadzenie do sądów rejonowych stanowiska menedżera/dyrektora oraz wdrożenie systemu okresowych ocen pracy sędziów.


Spóźniona reforma


– Po 1989 roku przeprowadzono reformę gospodarczą, administracyjną, samorządową, ale w zakresie organizacji wymiaru sprawiedliwości tak naprawdę niewiele się zmieniło. A przecież funkcjonowanie sądownictwa jest sprawą pierwszoplanową, szczególnie dla przedsiębiorców – ocenia Andrzej Arendarski, prezes KIG. Przypomina, że do sądów należy rozstrzyganie sporów gospodarczych i cywilnych związanych z działalnością gospodarczą, nadzorowanie egzekwowania roszczeń w drodze postępowania egzekucyjnego czy przeprowadzanie postępowań upadłościowych i wykreślanie przedsiębiorców z rejestru.


Menedżer wyręczy sędziego


Dyrektorzy sądów są powoływani obecnie tylko w sądach okręgowych i apelacyjnych. Zgodnie z projektem będą oni pracowali także w sądach rejonowych, w których jest więcej niż 15 stanowisk sędziowskich. W mniejszych rejonach ich zadania będą wykonywali dyrektorzy przełożonych sądów okręgowych.


Przedstawiciele KIG zwracają uwagę, że wprowadzenie instytucji menedżera sądu będzie stanowić realizację wielokrotnie zgłaszanego przez przedsiębiorców postulatu mającego na celu odciążenie sędziów od wykonywania pracy biurowej i podejmowania czynności techniczno-procesowych. Wykonywanie tego zapewnieni sprawne funkcjonowanie infrastruktury sądu oraz efektywne zarządzanie personelem pomocniczym. Na prezesie sądu spoczywać natomiast będzie odpowiedzialność za zapewnienie, poprzez właściwe kierowanie pracą sędziów, wysokiej jakości podstawowych działań sądu, czyli sprawowania wymiaru sprawiedliwości i wykonywania zadań z zakresu ochrony prawnej.


Okresowe oceny pracy


Poprawieniu efektywności pracy sędziów ma służyć także zaproponowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości system okresowych ocen pracy sędziów. Będą one dokonywane przez sędziów wizytatorów (…)


Dalsza część artykułu na stronach >>Gazety Prawnej<<

 

Artykuły o fin. pub.

Minister finansów zaniechał do końca roku poboru podatku dochodowego od środków pochodzących z funduszy europejskich.


Rozporządzenie ministra finansów z 10 kwietnia 2009 r. w sprawie zaniechania poboru podatku dochodowego od osób fizycznych i osób prawnych od niektórych dochodów (przychodów) (Dz.U. nr 62, poz. 509) wprowadza zaniechanie poboru PIT oraz CIT od środków pomocowych otrzymanych w okresie od 26 maja 2008 r. do 31 grudnia 2009 r. przyznanych w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.


Chodzi o środki przyznane podatnikom – uczestnikom projektu w ramach Działania 6.2 Wsparcie oraz promocja przedsiębiorczości i samozatrudnienia na: rozwój przedsiębiorczości, w tym na cele inwestycyjne dla uczestników projektu oraz na wsparcie pomostowe wypłacane w postaci pomocy finansowej. (…)


Dalsza część artykułu na stronach >>Gazety Prawnej<<

 

Artykuły o fin. pub.

Czynności wykonywane przez biegłego w postępowaniu sądowym stanowią działalność gospodarczą w rozumieniu art. 15 ust. 2 ustawy o podatku VAT. Dlatego podlegają opodatkowaniu VAT. Odpowiedzialność za wydane ekspertyzy ponosi sam biegły, a nie sąd zlecający ekspertyzę, dlatego nie ma podstaw, by wyłączyć biegłego spod opodatkowania podatkiem od towarów i usług. Tak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale 7 sędziów NSA z 12 stycznia 2009 r., sygn. akt I FPS 3/08. Biegli, którzy nie opodatkowali świadczonych usług na rzecz sądu, muszą się zarejestrować do VAT i rozliczyć zaległy podatek. NSA zwrócił uwagę na ważne aspekty stosowania w praktyce przepisu określającego, kto jest podatnikiem VAT – art. 15 ustawy o VAT. Jego wytyczne będą przydatne przy ustalaniu, kiedy inne osoby, jak komornicy, tłumacze, poborcy, inkasenci, adwokaci z urzędu, wykonują działalność podlegającą VAT (…)

Dalsza część artykułu na stronach >>Serwis księgowego sfery budżetowej<<

 

Artykuły o fin. pub.

Granicą odpowiedzialności materialnej urzędnika stanie się 12 miesięcznych wynagrodzeń. Rażące naruszenie prawa będzie musiał stwierdzić sąd cywilny lub administracyjny. Prokurator ustali funkcjonariuszy odpowiedzialnych za spowodowanie szkody, ale musi zapaść wyrok.


Na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu Sejmu posłowie rozpatrzą projekt ustawy o szczególnych zasadach odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Dziś przepisy przewidują możliwość wypłacenia odszkodowania za błąd urzędnika, który spowodował szkodę. Wypłacane jest ono jednak z kasy państwa bądź samorządu. Natomiast pracownik w myśl kodeksu pracy może jedynie odpowiadać za szkodę do wysokości trzech miesięcznych wynagrodzeń


Warunki odpowiedzialności


Projekt normuje zasady prowadzenia postępowania wyjaśniającego w związku z naruszeniem prawa.
W myśl nowych przepisów funkcjonariusz będzie odpowiadał materialnie, gdy:



  • na mocy prawomocnego orzeczenia sądu lub ugody ustalone zostanie odszkodowanie od podmiotu odpowiedzialnego za szkodę majątkową wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej z rażącym naruszeniem prawa,
  • rażące naruszenie prawa zostało spowodowane zawinionym działaniem lub zaniechaniem funkcjonariusza publicznego, co potwierdził sąd cywilny lub administracyjny.

– Po wejściu w życie ustawy przełożony pracownika, który wydał decyzję, będzie musiał zawiadomić o tym prokuraturę – wyjaśnia poseł sprawozdawca Marek Wójcik z PO.


– Do tej pory nie wszyscy urzędnicy mogli odpowiadać dyscyplinarnie. Nasz projekt zakłada, że odpowiedzialności materialnej mogą podlegać nie tylko ci, którzy wydali decyzje, ale też ich przełożeni – mówi poseł.


Celem postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez prokuratora będzie ustalenie osoby odpowiedzialnej za rażące naruszenie prawa. Prokurator ustali, czy spełnione zostały przesłanki odpowiedzialności urzędnika, oraz określi wysokości całkowitej szkody. Jeżeli uzna, że odpowiedzialność urzędnika będzie zasadna, to wniesie powództwo o odszkodowanie przeciwko winnemu funkcjonariuszowi. W innych przypadkach prokurator umorzy postępowanie.


Dyscyplinowanie urzędników


– Nowa ustawa jest potrzebna po to, by można było zdyscyplinować urzędników. Trzeba też wiedzieć, kto i za co odpowiada przy podejmowaniu decyzji przez administrację publiczną – uważa Iwona Gintowt, wiceprezes Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa.


– Jednak dochodzenie odpowiedzialności materialnej urzędnika będzie długotrwałe, nawet wieloletnie. Potrzebne będzie wydanie dwóch wyroków sądowych. Pierwszego – przyznającego odszkodowanie od Skarbu Państwa, i drugiego – zasądzającego przewidziane ustawą odszkodowanie od funkcjonariusza. Natomiast ocena rażącego naruszenia prawa poprzedzona być musi analizą dotychczasowego orzecznictwa, przede wszystkim przez prokuratora – dodaje Iwona Gintowt.


Krąg osób odpowiedzialnych


– Nowa ustawa będzie biczem na urzędników – uważa Marcin Przychodzki, radca prawny. Zwraca uwagę, że w myśl proponowanych przepisów definicja funkcjonariusza publicznego nie będzie taka sama jak w prawie karnym. Na przykład osoby, które podlegają odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu, nie poniosą odpowiedzialności materialnej na podstawie projektu ustawy. (…)


Dalsza część artykułu na stronach >>Gazety Prawnej<<

 

Artykuły o fin. pub.

Rozmowa z DARIUSZEM DANILUKIEM, wiceministrem finansów – Biegli rewidenci będą uprawnieni do prowadzenia audytu wewnętrznego w jednostkach sektora finansów publicznych – zakłada projekt ustawy o finansach publicznych.


• W GP z 5 września twierdził pan, że specyfika audytu wewnętrznego jest na tyle odmienna, że nie powinien istnieć automatyzm w przyznawaniu ich uprawnień m.in. biegłym rewidentom. Co się zmieniło, że będą oni jednak mieli takie uprawnienia, co wynika z projektu ustawy o finansach publicznych?


– W mojej opinii zasady oraz zakres audytu wewnętrznego różnią się od zasad i zakresu badania sprawozdań finansowych. Audyt wewnętrzny w sektorze publicznym obejmuje swym zakresem całą działalność jednostek, w szczególności te procesy i działania, które stanowią istotę realizacji celów jednostek i nie powinien ograniczać się wyłącznie do finansowych aspektów ich działania. Biorąc jednak pod uwagę wymienione w ustawie uznawane międzynarodowe certyfikaty audytorskie: Association of Chartered Certified Accountants, Certified Financial Services Auditor, Chartered Financial Analyst, pomijanie polskich uprawnień z zakresu audytu finansowego nadawanych biegłym rewidentom nie znajduje uzasadnienia.


• Czy przywrócenie uprawnień nie jest związane z działaniami Krajowej Izby Biegłych Rewidentów, które miały zabezpieczyć interesy spółek audytorskich?


– Analiza szerokiego zakresu tematycznego egzaminu na biegłego rewidenta, na który wskazywała Krajowa Izba Biegłych Rewidentów, oraz samego procesu dochodzenia do zdobycia stosownych uprawnień potwierdza wyżej wymienione podejście. (…)


Dalsza część artykułu na stronach >>Gazety Prawnej<<


Klimczak Krzysztof, audyt, zarządzanie ryzykiem

 

Artykuły o fin. pub.

Już we wrześniu we wszystkich urzędach kontroli skarbowej mają powstać specjalne piony policyjne do ścigania firm i osób, które działają w szarej strefie i nie płacą podatków.


ak dowiedziała się „Rz”, w szczególnym kręgu zainteresowania tych wyspecjalizowanych grup pozostawać będą nieujawnione źródła przychodów, niezarejestrowana działalność gospodarcza oraz nierejestrowany obrót towarami i usługami. Ponadto wyłudzenia VAT oraz ukrywany przed fiskusem handel w Internecie.


Rewolucja bez rewolucji


Powstanie specgrup w każdym urzędzie kontroli skarbowej – jak wyjaśnia Ministerstwo Finansów, potwierdzając tym samym nasze informacje – zostało wymuszone przez dynamiczny rozwój życia gospodarczego, globalizację i intensyfikację handlu oraz towarzyszące im negatywne zjawiska w postaci naruszania przepisów podatkowych. Wszystko to, jak podkreśla MF, stanowi wyzwanie dla organów i wymaga „wprowadzenia nowych rozwiązań zapewniających większą skuteczność pracy kontroli skarbowej”.


Dlatego też kompleksowe działania skarbówki koncentrować się będą na prowadzeniu spraw wielowątkowych, rozległych terytorialnie, o skomplikowanej, wielopoziomowej strukturze powiązań. Innymi słowy, spraw typowych dla szarej i czarnej strefy gospodarki. Powstanie nowej struktury w UKS nie będzie jednak wymagało zmiany prawa. Cel, którym jest usprawnienie funkcjonowania skarbówki, ma być efektem jedynie reorganizacji.


Wspólnie z wywiadem


W pionach policyjnych nie będą jednak zatrudniani – jak mogłaby to sugerować nazwa – funkcjonariusze policji. W ich skład wejdą natomiast inspektorzy kontroli skarbowej i pracownicy UKS. Ci ostatni mogą przeprowadzać czynności kontrolne jedynie pod nadzorem inspektora. (…)


Dalsza część artykułu w : >>Rzeczpospolita

 

Artykuły o fin. pub.

Resort gospodarki chce wprowadzić materialną odpowiedzialność urzędnika za rażące i celowe złamanie prawa. Odpowiedzialność urzędnika uczestniczącego w korupcji nie będzie ograniczona, odpowie on całym swoim majątkiem. O rażącym naruszeniu prawa i wysokości ewentualnego odszkodowania decydować będzie niezawisły sąd.


Ministerstwo Gospodarki przygotowuje projekt ustawy, który wprowadzi osobistą odpowiedzialność urzędników za błędne decyzje, samowolę oraz powolne działanie.


– Dzisiaj każdy, kto przy załatwianiu sprawy administracyjnej złamie prawo, ponosi dotkliwe konsekwencje prawne. W niektórych przypadkach jest to wręcz odpowiedzialność obejmująca cały majątek. Natomiast po stronie urzędnika tej odpowiedzialności nie ma. Urzędnik, który wpędził obywatela w koszty, doprowadził swoimi błędnymi decyzjami do bankructwa firmę, nie ponosi żadnych konsekwencji. Nasz projekt eliminuje tę lukę – tłumaczy Adam Szejnfeld, wiceminister gospodarki.


Ograniczone zastosowanie


Zdaniem autorów projektu ustawa o odpowiedzialności osobistej urzędników będzie miała zastosowanie tylko i wyłącznie w sytuacji świadomego i celowego złamania prawa.


– Nie będziemy nikogo karać za błędy i pomyłki, za to, że prawo w Polsce jest niejasne. Natomiast, gdy zostanie wydana decyzja w indywidualnej sprawie administracyjnej z rażącym naruszeniem ustawy z winny urzędnika, to nie ma powodu, żeby to państwo, a w praktyce my podatnicy, wyrównywało powstałe szkody – wyjaśnia Adam Szejnfeld.


Przesłanką odpowiedzialności będzie przypisanie urzędnikowi winy umyślnej – działania celowego z rażącym jego naruszeniem prawa, a poszkodowany przez decyzję obywatel wystąpi o odszkodowanie do Skarbu Państwa. O tym, czy urzędnik dopuścił się rażącego naruszenia ustawy, decydować będzie niezawisły sąd.


– Jeśli urzędnik działał z premedytacją albo złamanie prawa ma związek z korupcją, to jego odpowiedzialność nie powinna być ograniczona. Powinien odpowiadać całym swoim majątkiem. W każdym innym przypadku sprawca administracyjnego bezprawia ponosiłby karę ograniczoną wielokrotnością jego wynagrodzenia.


– Jestem zdania, że powinna to być jego dwunastokrotność – podsumowuje Adam Szejnfeld.


Administracja popełnia błędy


Przykładów błędnych decyzji administracyjnych, które przynoszą coraz większe straty, jest bez liku.


Kilka lat temu pracownik z Urzędu Miejskiego w Białymstoku zablokował budowę pierwszego wielkoekranowego kina w mieście. Nie uprzedził inwestorów o tym, że na gruntach, które firma kupiła od miasta za 2 mln zł, nie można wybudować kina, a tylko wiadukt kolejowy. Pracownik urzędu nie poniósł żadnej odpowiedzialności, a miasto musiało zaproponować inwestorom grunt zamienny, w bardziej atrakcyjnej części miasta. Krytycznie o stosowaniu przez organy administracji samorządowej procedur decyzyjnych mówią również raporty Najwyższej Izby Kontroli.  (…)


Dalsza część artykułu w : >>Gazeta Prawna

 

Artykuły o fin. pub.

Rząd chce zlikwidować mianowania w urzędach samorządowych i znieść odpowiedzialność dyscyplinarną urzędników.


Projekt nowej ustawy o pracownikach samorządowych ma trafić pod obrady rządu w ciągu dwóch tygodni. Wczoraj przyjął go Komitet Stały Rady Ministrów.


– Najnowsza wersja projektu nie wprowadza żadnych zmian systemowych – uważa Stefan Płażek, adwokat, ekspert od pragmatyki pracowników samorządowych.


Dodaje, że jego minusem jest wykreślenie przepisów o odpowiedzialności dyscyplinarnej urzędników.


Obecnie za naruszenia obowiązków pracowniczych samorządowi urzędnicy mianowani mogą być ukarani: naganą, zakazem awansu i lub brakiem podwyżki, przeniesieniem na niższe stanowisko i zwolnieniem. Natomiast zgodnie z projektem urzędnicy źle wykonujący obowiązki będą podlegać jedynie karom z kodeksu pracy. Przewiduje on naganę, upomnienie i w określonych przypadkach karę pieniężną.


Adam Leszkiewicz, zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, tłumaczy, że koszty funkcjonowania komisji dyscyplinarnych są zbyt duże. Jego zdaniem odpowiedzialność porządkową pracowników skutecznie reguluje kodeks pracy.


Projekt likwiduje też tzw. mianowanie. Na mocy nowej ustawy stosunek pracy na podstawie mianowania zostanie zamieniony na umowę o pracę na czas nieokreślony z dniem 1 stycznia 2012 r. A zgodnie z obowiązującymi przepisami pracownika mianowanego można zwolnić tylko w ustawowo określonych sytuacjach.


Dalsza część artykułu na stronach >>Gazety Prawnej