Prezes ANR zarządza audyt ws. aukcji w stadninie w Janowie Podlaskim

Prezes ANR zarządza audyt ws. aukcji w stadninie w Janowie Podlaskim

przez -
0 684
Artykuły prasowe

Zleciłem przeprowadzenie szczegółowego audytu pod kątem prawnym 

zapowiedział Waldemar Humięcki, szef Agencji Nieruchomości Rolnych w czasie czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie.

Po niedzielnej aukcji koni arabskich w Janowie Podlaskim pojawił się szereg wątpliwości dotyczących rzetelności jej przebiegu. W celu ich rozwiązania szefostwo Agencji Nieruchomości Rolnych zapowiedziało, że przeprowadzi szczegółową kontrolę ws. tej aukcji. Mimo wszystko Waldemar Humięcki, szef ANR, zachęcał do ostudzenia emocji.

Dostrzegliśmy, że współpraca między ring masterami, a głównym prowadzącym aukcję nie wyglądała najlepiej i dochodziło do nieporozumień. Błędy zostały już wyeliminowane, a konie uzyskiwały odpowiednie ceny – zapewniał.

Sierpniowa aukcja Pride of Poland w Janowie Podlaskim, w czasie której sprzedawano konie arabskie, nie należała do zbyt udanych, szczególnie porównując ją z latami poprzednimi. Sprzedano zaledwie szesnaście koni, choć łącznie na licytację wystawiono trzydzieści klaczy i jednego ogiera. Dużo wątpliwości pojawiło się w czasie licytacji Emiry. Klacz została sprzedana za 550 tysięcy euro. Jednak pod koniec aukcji została ponownie wystawiona na sprzedaż. Organizatorzy tłumaczyli to tym, że nie można było znaleźć poprzedniego licytującego.

Podczas aukcji ceny przechodzą z jednego licytującego na kolejnego, dlatego w takim przypadku szuka się poprzedniego licytującego, który dawał za Emirę 540 tysięcy euro – mówił w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press Marek Trela, były prezes stadniny w Janowie. – Klienci to fachowcy i już przy pierwszym koniu zorientowali się jaka jest sytuacja, po prostu bali się licytować. To są ludzie, którzy są w stanie wyczuć każdą tego rodzaju sytuację – dodał.

Za wszystkie sprzedane w trakcie tegorocznych licytacji konie uzyskano kwotę 1 271 000 euro. Oznacza to, że jest to niższa suma niż uzyskana przed rokiem tylko za jednego konia (Pepita została wtedy sprzedana za 1 400 000 euro). W środę zaś do dymisji podał się Karol Tylenda, wiceprezes ANR. Był on odpowiedzialny za organizację aukcji koni arabskich Pride of Poland w Janowie Podlaskim. Informację tę przekazał rzecznik ANR, Witold Strobel podkreślając, że była to osobista decyzja Karola Tylendy. Rezygnacja została przyjęta także przez Krzysztofa Jurgiela, ministra rolnictwa. Ministerstwo nie zdecydowało się jeszcze na komentarz do sytuacji.

Źródło: >> http://www.polskatimes.pl <<

 

 

 

 

BRAK KOMENTARZY

Dodaj odpowiedź