środa, 3 marca, 2021

Odpowiedz na: Profesjonalny osąd audytora

Home Forum Wzajemna pomoc merytoryczna Wzajemna pomoc merytoryczna Profesjonalny osąd audytora Odpowiedz na: Profesjonalny osąd audytora

#17374
gapa
Uczestnik

Tym razem od końca.
Mam nadzieję, że w dalszym ciągu „bezwzględnie rozwiązania narzuca” mi logika i modlę się, by tak pozostało. Tylko cienkie bolki biadolą na forum, że ktoś im coś narzuca.
Dyskusję można uczynić jałową (tzn. bezsensowną) personalizując ją i zmniejszając precyzję sformułowań – ja nie lubię. Jest jednak inne znaczenie słowa „jałowy” – pozbawiony zanieczyszczeń (np. opatrunek).
Jestem zwolennikiem dyskusji koncentrujących się na problemie i pozbawionych personalnych zanieczyszczeń.
Arbitralność w administracji (i w audycie) raczej nie polega na narzucaniu rozwiązań (po pierwsze likwiduje się w ten sposób możliwość uznaniowości, a to nieładnie w stosunku do kolegów, po drugie do tego trzeba mieć j**a, bo bierze się za to odpowiedzialność) – służy głównie do produkcji usprawiedliwień i zwolnienia z myślenia.
Jednym z jej mechanizmów jest zatwierdzanie dokumentów przez zwierzchników. Dotyczy to też różnych „Ksiąg procedur audytu” będących przeklejkami (często zniekształconymi) z „Podręcznika…” czy innych „Standardów …”, a potem podsuniętych do zatwierdzenia kierownikowi „… czemu masz takie wielkie oczy??? ….”. Buch stempel i koniec jałowych dyskusji – zatwierdzone znaczy prawidłowe.
W ten sposób likwiduje się za jednym zamachem samokrytycyzm i prawo do krytycznego podejścia do objawianych tu i ówdzie następnych wydań różnego rodzaju wskazówek i zaleceń.
Innym mechanizmem jest publikowanie opracowań (takich jak Glosariusz) z podpisami np. Czterech Szacownych Instytucji.
Alkman – sam zauważyłeś tę niezgodność ponad trzy lata temu – i nic się nie dzieje mimo, że to ogłosiłeś. Jak to możliwe, że w ciągu czterech lat od powstania tego dokumentu u nie poprawiano go? – nie ma potrzeby, przecież „Każdy z nas może mieć inne zdanie na ten sam temat”. Wezwanie autorów, że jest to dokument otwarty i czekają na uwagi, pozostało bez echa. Nie dlatego , że środowisko jest mało aktywne – szkoleń, seminariów (jaka będzie pogoda w Juracie?) i zajmowania stanowisk w sprawie roli i pensji jest wystarczajaco dużo. Brak sporu o metodę, który jest siłą każdej dziedziny rozwijającej się podstawach naukowych. Po co się spierać, ma być milutko.
Uznaniowość świetnie komponuje się z arbitralnością. Zjawisko to moim zdaniem świadczy o tym, że audyt w JSFP jest jeszcze mało poważną dziedziną, w dodatku wegetującą w kiepskim środowisku administracji.
Można to próbować zmieniać. Można zmieniać oczekiwania.