wtorek, 26 października, 2021

Odpowiedz na: plan audytu na 2011

Home Forum Sektory Samorządy plan audytu na 2011 Odpowiedz na: plan audytu na 2011

#21124
terka
Uczestnik

Pytanie kierowników jednostek o to, co ich zdaniem wymaga zaudytowania jest o tyle bezsensowne, co i niezasadne.
Pisząc o braku zasadnosci nie mam na względzie jedynie faktu, że rozporządzenie metologiczne nie wskazuje kierowników jednostek organizacyjnych jako osób których priorytety nalezy uwzglęnic przy planowaniu audytu (mówi o kierowniku jednostki, ale kierownikiem jest w przypadku jst, w której audyt prowadzony jest w urządzie, wójt, burmistrz itd.). Kierownicy jednostek, zgodnie z rozporządzneiem metologicznym, są kierownikami komórek audytowanych. Zatem jeśli pytać kierowników jednostek org. to takze pytać kierowników wydziałów czy referatów:wink:

Pisząc o bezsensowności mam na myśli to, że nie ma co liczyć na to, że kierownik jednostki org. wskaże to, co u niego szwankuje😉
Wszak audyt to też ocena jego działalności czy nadzoru, i tak to postrzegają – jako kontrolę:smile:
Więc po co ściagać sobie na głowę kontrolę, żeby pokazała, że jest źle?

Znam przypadek – z autopsji – że poproszono kierowników jednostek org. o wskazanie tematów do planu audytu z uzasadnieniem To co ten kierownik mial zrobić? Napisać „zaudytujcie, bo to i to nie działa dobrze?”
Ostatecznie pozgłaszali takie bzdety, że aż szkoda sił i środków audytu na tak nieistotne zagadnienia.

Słyszałam też, że nie sprawdza się metoda na pełniącego nadzór merytoryczny
Audytor prosił biura nadzorujące merytorycznie jednostki organizacyjne, żeby wskazali, co wynika z ich nadzoru, że nie chodzi w jednostkach. Nie wskażą, bo to bije w nich – bo jak ten nadzór pełnią, skoro występują problemy? Niedostatecznie:wink:
Poproszono więc, by wskazali jednostki, które warto przeaudytować. Dla bezpieczeństwa (własnego) wskazano audytorowi najlepiej funkcjonujące jednostki:wink:

Ja uwzględniam jedynie priorytety kierownika jednostki, czyli kierownika JST. Odbywa się to w ten sposób, że idę do niego z propozycją kilku (od 5 do 10) tematów dobrze przemyślanych i rozmawiam, dlaczego te a nie inne problemy oraz co moim zdaniem powinno się zrobić już, i dlaczego.
To bardzo dobre rozwiązanie, bo można zabłysnąć w oczach szefa, wykazać się zaangażowaniem i znajomością rzeczy (czyli że się wie, co i jak działa albo nie).
No ale ja znam już „firmę” – kilka lat doświadczenia w tej samej jednostce ma znaczenie.
Oczywiście, w tej listy szef wybiera tylko kilka tematów, kóre uznaje za najistotniejsze. I nie zdarzyło mi się, by kogoś pytał o zdanie.

Pomysł z komórką kontroli dobry jest, przeważnie mają rozeznanie, ale ja nie stosuję – oprócz mnie nie ma tam nikogo, kto by kontrolował:wink: No, z wyjątkiem kontroli zewnętrznych.

Czy w Waszych miastach i masteczkach też jest tak zimno?