wtorek, 18 maja, 2021

Odpowiedz na: cykl audytu

Home Forum Sektory Samorządy cykl audytu Odpowiedz na: cykl audytu

#21213
pietryka
Uczestnik

Nie czarujmy się że tylko audytor wewnętrzny jest nieomylny i tylko on ma monopol na sprawdzanie stanu kontroli zarządczej. W dalszym ciągu działają kontrole finansowe, u mnie co rok jest badanie sprawozdania finansowego /mimo, że nie ma takiego obowiązu/co rok jest RIO ale i co rok mamy NIK /z różnych względów/, kontrola społeczna /przede wszystkim dziennikarze różnych „maści” czy opcji tylko czekają na sensację/. Wypracowane przez lata wzorce muszą się sprawdzać bo te, które się nie sprawdzały dawno zostały zmienione. Przez lata system ten funkcjonował bez audytorów i o dziwo jakoś przeżył. ❗
A przychodzi audytor i stwierdza w 30 – 50 obszarach istotne ryzyko, wymagające jego zdaniem obliczenia, pokazania /bo audytor coś robi/, interwencji albo przynajmniej stwierdzenia, że wszystko jest dobrze. Przy takim systemie „obliczania” cyklu rzeczywiście on ma 10 – 15 lat i więcej – tylko komu to służy? Bo po 4 latach przyszedł nowy wój, burmistrz, prezydent, starosta itp i wymienił tylko 30 % kadry na „nową”, „pragnącą władzy” „wszystko lepiej wiedzącą” i nagle okazuje się że „swoje” obszary ryzyka, zidentyfikowane „podrasowane”, obliczone, wyeksponowane można sobie powiesić na gwoździu w łazience. 😥
I alkman to Twoje obliczanie cyklu czym się różni od mojego przyjmowania ?
Ja nie twierdzę, że nie analizuję wszystkich. Analizuję, ale ich pokazywanie mija się z celem, bo co innego jest /ryzyko/ np. sprzedaż mieszkań i stosowanie ulg /co rada to pomysł/ a co innego działalność Urzędu Stanu Cywilnego gdzie możliwość „manipulacji” jest ograniczona.
Na tyle jeszcze pamiętam jak się liczy, że przyjmując obojętnie jaką metodę analizy ryzyka zawsze będą to subiektywnie dopasowane dane do tego co JA chcę osiągnąć a nie co chcą inni. 😆
Cały czas piszę tutaj TYLKO o audycie wewnętrznym w samorządach bo nie znam szpitali, czy wojska, nie znam specyfiki urzędów zatrudnienia itp.
I jeszcz jedno alkman – nie mogę pokazać wszystkich zidentyfikowanych obszarów bo samych jednostek poza urzędem jest ponad 70. Oczywiście można przyjąć pod hasłem oświata jeden obszar, ale wtedy samych szkół będzie kilkadziesiąt.
Biorąc to pod uwagę i wiedząc, że audytorów do pomocy i tak nie dostanę /może kiedyś jednego/ną/, który ew. mnie zastąpi po odpracowaniu obowiązujących 2 lat/, pokazywanie szefowi obszarów „zagrożonych” ryzykiem wcale go nie przekona do tego, że audytor lub ich więkasz liczba jest mu niezbędna do rządzenia. 😆
A swoją drogą komu tak naprawdę potrzebny jest co rok obliczony cykl audytu?