poniedziałek, 19 kwietnia, 2021

Odpowiedz na: MF

Home Forum Sektory Samorządy MF Odpowiedz na: MF

#22917
gapa
Uczestnik

Ok, Alkman i Scypion (zwani w dalszej części razem z szacunkiem – Przeciwnikiem) przekonaliście mnie – każdy niech ocenia ryzyko po swojemu.

Dlatego też proponuje prostą grę polegającą na wykonywaniu wielu serii, każda po 10 rzutów monetą. Jak w serii wypadną same orły albo same reszki to Gapa płaci Przeciwnikowi 100 zł, w przeciwnym przypadku (w serii i orły i reszki) Przeciwnik płaci Gapie 10 zł.

Do rzucania monetą proponuję wynająć kogoś na akord (1 zł od serii – opłacany solidarnie po połowie, żeby nie oszukiwał).

Tak na oko w ciągu ośmiu godzin (z ustawowymi przerwami) 500 serii machnie minimum.

Próbowałem coś tam liczyć, ale nic mi nie wyszło, bo jak wiadomo wynik rzutu monetą jest „ z natury nieprzewidywalny ”… ale co tam niech stracę, tak więc….

„Ja Gapa wzywam twój majestat, Alkmanie, i księcia Scypiona na grę pieniężną i aby Nieprzekonanie Wasze (do matematyki) , którego Wam widać nie brakuje, podniecić, ślę Wam dwie nagie (zielone) kredki.”

PS1. Oczywiście niczego w sprawie kolorowanek nie sugeruję – zostawiam to kredkowym profesjonalistom (przyznam się, w szkole z plastyki to miałem naciągany dobry).

Jednak jeśli o ryzyko przegranej Przeciwnika idzie, to wg tabelki Scypiona i słynnego podręcznika „ Zarządzanie …publicznym”, mamy następująco:

1. 10 zł razy 500 serii = 5000 zł ( czyli od 1000 do 20000 – „słabe skutki” –„siła oddziaływania zmaterializowanego ryzyka na poziomie” 2)

2. Prawdopodobieństwo – w dwóch przypadkach (same reszki albo same orły) przegrywa Gapa, a tylko w jednym (i orły i reszki) przegrywa Przeciwnik – po oglądnięciu profesjonalnym osądem wychodzi między 21-40% czyli „Mało prawdopodobne”.

Jak by nie patrzeć „ na zielono ” ….

PS2. Bardzo proszę o decyzję (pozytywną ma się rozumieć) jeszcze w styczniu, bo apartamenty na Gwadelupie trzeba rezerwować na miesiąc wcześniej ( tzn. te z kucharką i kamerdynerem), a jak przystąpicie drodzy Przeciwnicy obaj, to chyba styknie mi na samochód z kierowcą i nieduży jacht – tak więc załatwiania będę miał od metra, a ferie tuż tuż i małżonka się niepokoi, że będzie jak zwykle na ostatnią chwilę ….