środa, 23 września, 2020

Audyt w powiecie

Home Forum Sektory Samorządy Audyt w powiecie

Oglądasz 7 wpisów - 1 z 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #11866
    Anonim
    Nieaktywny

    Witam
    Tak mnie wzięło dzisiaj na kombinowanie w zakresie jednostek w których audytor przeprowadza zadania. Jestem z powiatu (zatrudnienie w starostwie). Mamy 27 jednostek organizacyjnych m.in. szpital, szkoły, PCPR, straż pożarną itp. Plan audytu robię co roku uwzględniając te jednostki w analizie ryzyka.
    Muszę przyznać, że w samym starostwie mam wyodrębnionych ok. 60 zadań. Każdą jednostkę organizacyjną potraktowałam z kolei jako oddzielny obszar, w którym będę badać najważniejsze procesy np. zamówienia publiczne, księgowość itp. W związku z takim podziałem, wszystkich zadań mam ok. 90.
    Jak w takim razie mogą się zmieścić w jakimkolwiek cyklu audytu, biorąc pod uwagę, że realizowane są 4 zadania rocznie. Dzieląc to wszystko, wychodzi ok 22 lat na zaudytowanie całości. Jakaś paranoja.
    I tak myślę co zrobić, jak zmodyfikować proces analizy, żeby dotrzeć do niektórych komórek trochę wcześniej?
    Może mi podpowiecie jak macie to u siebie zorganizowane, bo ja już całkowicie zgłupiałam… 🙄
    Mam też wątpliwości co do szpitala, czy wogóle powinien być tam prowadzony audyt ze starostwa. A jak już powinien to jakie zadania tam zaplanować, bo wiadomo, że jak się chce to można i 60, a na tyle czasu nie starczy..

    Pozdrawiam

    #11867
    dorotab
    Uczestnik

    Cześć. Dokonując analizy ryzyka w poszczególnych jego obszarach traktuję jednostki organizacyjna na równi ze starostwem. I tak np. w obszarze ryzyka „zamówienia publiczne” audytowałam Starostwo i wybrane jednostki w jednym zadaniu. Podporządkowywuję jednostki do obszarów audytu i ryzyka a nie przedmiotowe obszary do jednostek. Może niezbyt to jasne. 😯
    Co do audytu w zozach. Osobiście mam watpliwości. Na razie robiłam audyt w zakresie nadzoru nad tymi jednostkami. Pokusiłam się nawet o napisanie w tej sprawie do /jeszcze wtedy/ Głównego Inspektora Audytu wewnętrznego. Odpowiedziano, iż po przekroczeniu „progowej” kwoty przychodów lub wydatków audyt wewnetrzny prowadzi sie w calej jednostce, w tym podległych jej jednostkach organizacyjnych przez audytora zatrudnionego w starostwie, chyba, że jednostki te samodzielnie przekroczą przedmiotowe kwoty. Czyli nic odkrywczego.
    Dyskusja na temat audytu w szpitalach prowadzonego przez audytorów jst była już toczona na tym forum. Zdania były podzielone, z tego co pamiętam.
    Co do preferowanego cyklu audytu w pełni się z Tobą zgadzam. U mnie jest 29 jednostek.

    #11868
    Anonim
    Nieaktywny

    Witam
    A powiedz mi na jakiej zasadzie wybierałaś jednostki organizacyjne do zadania dotyczącego zamówień publicznych? Czy wynikało to z jakiejś analizy ryzyka? Muszę chyba przestawić się na ten model, bo chyba będzie skuteczniejszy.
    Przyznaję, że do tej pory traktowałam jednostki organizacyjne trochę „po macoszemu”, większą uwagę przywiązując do starostwa…

    #11871
    dorotab
    Uczestnik

    Cześć. Przy zamówieniach publicznych kierowałam się głównie kwotami wydatków /a co za tym idzie potencjalną ilością postępowań/ z jednoczesnym uwzględnieniem ryzyk:
    – braku doświadczenia /jednostki o niewielkiej ilości postępowań /PCPR, szkoły/,
    – błędnego oszacowania wartości zamówienia przy zamówienich okresowych /głównie DPS-y/,
    – korupcjogenność /PZDP, PUP, Starostwo/,
    Biorąc powyższe pod uwagę wyszło mi 8 jednostek.
    Starostwo, PUP, PCPR, PZDP, 2 szkoły i 2 DPS-y.
    Wyszły ładne kwiatki, szczególnie z doświadczeniem.

    #11925
    wiolka
    Uczestnik

    Witajcie
    Kilka dni temu sama zastanawiałam sie nad moim działaniem w tym temacie. Ja też pracuję w Starostwie, a audytem objęte jest jeszcze 20 powiatowych jednostek. Do opracowania planu rocznego podzieliłam cały obszar na dwie grupy tj. starostwo i jednostki organizacyjne. W każdej z grup wyodrebniłam obszary ryzyka i zadania. I dla każdej z grup oddzielnie dokonuję analizy ryzyka. Do planu na kolejny rok włączam obszary wg rankingu uzyskanych punktów.
    Efektem takiego opracowywania planu jest fakt, iż na etapie planu rocznego – jeśli wyjdzie mi zadanie w naszych jednostkach – nie wiem jeszcze do których jednostek pójdę. Dopiero na etapie danego zadania dokonuję analizy ryzyka i wybieram jednostki do zadania.
    Moje pierwsze zadanie w tym roku przeprowadzałam w dziesięciu jednostkach i w starostwie. W drugim konieczna jest oprócz analizy ryzyka dodatkowa selekcja, tak by w jednym roku nie „gnębić” wielokrotnie danej jednostki.
    Ze stosowanego przeze mnie sposobu przeprowadzania zadań zadowolone jest moje kierownictwo, ma bowiem przeglad wszystkich jednostek w danym temacie. Dla mnie jednak jest to dość trudne, robię sprawozdania częściowe, potem zbiorcze itd.
    Dlatego zastanawiałam sie nad zmianą sposobu opracowywania planu rocznego.
    Pozdrawiam
    Wiolka

    #11960
    k-asiek
    Uczestnik

    ja nie pracuję w starostwie sale w gminie, ale też mam jednostki organizacyjne. Ja robię analize ryzyka dla gminy i jednostek lącznie. Czyli obszar ryzyka np zamówienia publiczne obejmuje gminę jak i jednostki org. Wybór jednostki do zadania wychodzi poprzez dodatkową analizę już w obszarze (decyduje tu ilość zamówień, kwota, ostatnie kontrole …) i wychodzi mi kolejność badania zamówień w gminie i jednostkach. Wybieram jedną lub 2 pozycje (czyli jednostki z listy rankigowej ) i robię w nich obszar zamówienia publiczne. I tak przy każdym obszarze. Nie sposób moim zdaniem przeprowadzić badanie pewnego obszaru w kilku czy kilkunastu jednostkach jednoczesnie. Jeśli z analizy do planu wychodzi ,że ten obszar jest istotny to powtórzy się w przyszłym roku, ale wtedy wejdą inne jednostki jeszcze nie badane, bo jednym z czynników do analizy jest data oststniego badania . Nie wiem czy nie zagmatwałam.

    #12115
    wiolka
    Uczestnik

    I tu muszę przyznac rację. Robienie zadania w kilku jednostkach na raz jest bardzo trudne. Efektem tego jest fakt, iz w tym roku byłam tydzień na urlopie. Jestem zmęczona itd.
    I dlatego szukam lepszego rozwiazania. A Twoje jest naprawdę ciekawe – tyle, ze moje kierownictwo chce mieć wiedzę przekrojową. A nie chce ekstrapolacji wyników, ale zbadania we wszystkich jednostkach, w których dany proces zachodzi. Oczywiscie wtedy nie poddaję badaniu całego procelu, ale dokonuję analizy ryzyka poszczególnych jego elementów.
    Pozdrawiam
    Wiolka

Oglądasz 7 wpisów - 1 z 7 (wszystkich: 7)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.