niedziela, 28 listopada, 2021

cele w zarządzaniu ryzykiem

Home Forum Sektory Samorządy cele w zarządzaniu ryzykiem

Oglądasz 12 wpisów - 1 z 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #21129
    terka
    Uczestnik

    Czy ktoś z Was miał przyjemność z zarządzaniem ryzykiem wg ustawy o fp?
    W standardach stoi, że nalezy określić cle i zadania. Pani A. Mazurek napisała, że zarzadzanie ryzykiem o krórym mowa w ustawie powinno odnosić się do ryzyk
    mogących uniemożliwić realizcaję celów i zadań a nie ryzykami w poszczególnych procesach, bo to zarządzanie nalezy do kieroników komórek, nie kierownika jednostki.
    Czy ktoś wie, jak nalezy określić cele jednostki? Jednostki, która realizuje zadania jst. Tylko te, które wynikają z jej statutu. Jednostka organizacyjna nie określa swojej polityki biznesowej, ona jedynie realizuje swoje statutowe zadania, w dodatku według decyzji i wytycznych podejmowanych przez jst (często w trakcie roku budżetowego).
    Jakaś masakra.

    Moze ktoś to już rozkminiał?

    #21130
    martinez
    Uczestnik

    Hej. Moim zdaniem nie należy tak ślepo słuchać pani Mazurek. Ryzyka mogą być zarówno na poziomie strategicznym – odnoszące się do celów jednostki i na poziomie operacyjnym – utrudniające realizacje procesów. Na ryzyka spojrzeć należy całościowo – kierownik może jakieś ryzyka (wybrane) co najwyżej monitorować, ale przecież nie bezpośrednio z nimi „walczyć”.

    Co do jst to mają one co,s takiego jak strategie. W praktyce są to dokumenty często tworzone dla picu – żeby w projektach unijnych wykazać zgodność ze strategią, ale tam właśnie szukać należy celów. Ustawa (o samorządzie) nakłada realizacje zadań (utrzymanie dróg, edukacja), ale to rada winna określić jakich rezultatów w tym zakresie oczekuje.

    #21138
    terka
    Uczestnik

    [QUOTE BY= martinez] Hej. Moim zdaniem nie należy tak ślepo słuchać pani Mazurek. Ryzyka mogą być zarówno na poziomie strategicznym – odnoszące się do celów jednostki i na poziomie operacyjnym – utrudniające realizacje procesów. Na ryzyka spojrzeć należy całościowo – kierownik może jakieś ryzyka (wybrane) co najwyżej monitorować, ale przecież nie bezpośrednio z nimi „walczyć”.

    Co do jst to mają one co,s takiego jak strategie. W praktyce są to dokumenty często tworzone dla picu – żeby w projektach unijnych wykazać zgodność ze strategią, ale tam właśnie szukać należy celów. Ustawa (o samorządzie) nakłada realizacje zadań (utrzymanie dróg, edukacja), ale to rada winna określić jakich rezultatów w tym zakresie oczekuje. [/QUOTE]

    Rada powiadasz? A to na radę ustawa o fin.publ. nakłada obowiązek zarządzania ryzykiem?
    I to rada zgodnie ze standardami kz ma ustalić cele dla jednostek organizacyjnych?

    Co do celów w strategii. Blebalnie „na okrągło”. Wszystko -i nic, nieznaczące. Nie da się wyciągnąć z jej celów nic, co by choć w przybliżeniu można wykorzystać.

    Ale mimo wszystko – dziękuję, choć nie pomogłeś.
    Jeśli nie należy słuchać pani Mazurek, to kogo słuchać?

    #21139
    martinez
    Uczestnik

    Moim zdaniem Ustawa o samorządzie gminnym w art 18 daje Radzie taką delegację. Ustalanie celów to nie to samo co zarządzania ryzykiem przecież. Co do bleblania – to tak jak napisałem powyżej, ale widziałem strategie w których zapisano realizację konkretnych działań i oczekiwano konkretnych rezultatów.

    Cele mogą dotyczyć utrzymania zimowego dróg, efektów działań polityki społecznej czy rozwoju przedsiębiorczości na terenie danej jst. Zwracam także uwagę, że cele zazwyczaj formułujemy w odniesieniu do działalności podstawowej a komórki wspomagające także powinny mieć coś określone.

    A kogo słuchać? Siebie – mamy rozum i nie wahamy się go użyć 😛

    #21142
    s
    Uczestnik

    Postaram się krótko napisać jak u nas w jst wygląda zarządzenie ryzykiem o którym mowa w ustawie o f.p. Z góry uprzedzam że na chwilę obecną nie mam pewności że robimy to dobrze czy efektywnie.
    Na początku roku poprosozno mnie abym omówił i przybliżył całemu Kierownictwu (zarówno najwyższego szczebla jka i średniego (naczelnicy)). istotę zmina w zakresie kontroli zarządczej i zarządzania ryzykiem.
    Po wileu dyskusjach powstało zarządzenie, które reguluje kwestie związane z zarządzneiem ryzykiem, ktore odbywa się niejako na dwóch poziomach. I poziom to Kierownictwo średniego szczebla, któremu przypisano pewne obowizki związnae z bieżącym zarządzniem ryzykim w odnieseinu do realizowanych zadań. II poziom to zespół do spraw zarządzania ryzykiem, w skałd którego wchodzą zarówno osoby ze ścisłego kierownictwa jak i kilku naczelników. Nasze Biuro też włączono w skład zespołu w charakterze doradczym.
    My jako jst mamy określone cele ogólne zarównow w statucie, Regulaminie Organizacyjnym jak też w różnego rodzaju strategiach. Natomiast Zespół dokonuje analizy ryzyka w odniesieniu do tzw. zadań priorytetowych na dany rok. wybór zadań poprzedzony jest szczegółową analizą i jest to akceptowane przez szefa. Moim zdaniem istotą zapisów w standardach (co potwierdza również Pani Mazurek na szkoleniach) jes to aby każdego roku analizować zagrożenia jakie mogą się pojawić przy realizacji najważniejszych z punktu widzenia jst zadań. w praktyce wygląda to tak, że wybraliśmy kilkanaście zadań (trochę się Zespół rochulał) i okreśłiliśmy jaki jest cel do osiągnięcia przy poszczególnych zadaniach. Następnie okreśłiliśmy zagrożenia (ryzyka) jakie mogą sie pojawić podczas realizacji tych zadań i które to zagrożenia mogą negatywnie wpłynąc na zalożone cele. Wszystkie ryzyka zostały oszacowane metodą szacunkową i nastęnie dla ryzyk, kóre osiągnęły poziom wysoki Zespół zaproponował stosowne działania itd.
    Nie chcę was zanudzać szczególami ale powiem tylko tyle , że powołanie takiego zespołu, który wie do czego został powołany i wykonuje swoje obowiązki rzetelnie, zdaje egzamin. Moim obowiązkeim było tylko pomoc przy opracownaiu procedury, przeszkolenie członków zespołu i kordynowanie ich dzialań. Każde ze spotkań bylo bardzo owocne i często dochodziło do sporów w zakresie identyfikacji ryzyk czy prawdopodobieństwa ich wystąpienia. Nie mniej jednak finał jest taki, że kilka kompetentnych moim zdaniem osób dokładnie przeanalizowało i oszacowało zagrożenia, czego wynikiem było wprowadzenie pewnych dzialań mających na celu ich minimalizację. Wydaje mi się że to właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Przecież kwestie dotyczące celów mamy wszyscy określone. Zadania też (czy to w uchwlae budżetowej, WPF, czy też planach pracy Wydziałów). jednakże ważne jest to aby każdego roku wtybrać zadania priorytetowe (kryteria ich wyboru mogą być różne) i zastanowić się jakie zagrożenia mogą wystąpić na etapie ich realziacji, jak duże są to zagrożenia i co należy zrobić aby je zminimalizować do takiego stopnia aby zadanie zostało zrealizowane. Nie oznacza to jednocześnie (a tak niestety jest to odbierane), że pozostale zadania są mniej istotne czy też pozbawione ryzyka.
    My poddawaliśmy szczegółowej analizie zarówno zadania typowo inwestycyjne jak i związane stricte z pracą operacyjną Urzędu.
    Jestem otwarty na dyskusję w tym temacie, bo tak jak napisłem na początku mimo mojej pozytywnej oceny naszych działań to nie mam do końca pewności czy robimy to dobrze. Z przyjemnością wysłucham jak robią to inni. Pamiętajmy, że ryzykiem zarządzaliśmy od zawsze, ale dokumeować to musimy od stycznia tego roku i tu jest problem.
    Pozdrawiam

    #21143
    terka
    Uczestnik

    Sław, lejesz miód na moje skołatane serce (od tego borykania się z zarządzaniem ryzykiem):wink:
    Dzieki stokrotne za to, że podzielileś się swoimi doświadczeniami.
    Włąśnie tak wyobrażam sobie, to powinno dzialać, jak u Ciebie.
    Taki zrobiłam projekt polityki zarządzania ryzykiem, tylko wciąż nie mam odwagi go puścić w życie, bo nie mam pewności, czy to jest dobrze.
    Ale nich tam, przecież nikt nie wie, jak jest dobrze, prawda?
    Trochę go doszlifuję, uwaględniając I i II poziom zarzadzania ryzykiem (według Twojego pomysłu).

    Bardzo mi się podoba to, co napisałeś o wcześniejszym zarządzaniem ryzykiem. (że także zarządzaliśmy, tylko nie dokumentowaliśmy). Czy możesz sobie wyobrazić, ze jest takie miasto w Polsce, gdzie audytorzy uważają, ze wcześniej nie było zarządzania ryzykiem? Że nie ma zarządzania ryzykiem, jeśli nie jest udokumentowane w postaci nadania im oceny? I że – jak to ładnie określiłeś – bieżące zarządzanie ryzykiem przez kierowników komórek organizacyjnych i samego kierownika jednostki (wszak po zidentyfikowaniu okreslonych ryzyk wdraża odpowiednie mechanizmy zaradcze) to nie jest zarządzanie ryzykiem?
    🙂

    #21145
    alkman
    Uczestnik

    1. Kto to jest pani A. Mazurek i gdzie napisała, co napisała.
    2. Podaj przykład jednostki organizacyjnej i chociaż jednego jej zadania, dla którego nie można określić celu.
    3. Jesteśmy na etapie wdrażania.
    U mnie taki zespół doradczy jest od wymyślania ryzyk, okoliczności wystąpienia ryzyka i przyporządkowania do skali prawdopodobieństwa w przypadku wystąpienia okoliczności. Prawdopodobieństwo materializacji ryzyka jest określane na podstawie zidentyfikowanych okoliczności (bez i z mechanizmów kontrolnych). Wpływ jak to wpływ ze starej publikacji MF, tej o wdrożeniu zarządzaniem ryzykiem.
    Np. (podkreślam przykład): Zespół wpada na pomysł i identyfikuje ryzyko kradzieży gotówki. Okoliczności kradzieży gotówki, to odpowiedź na pytanie 1) czy w trakcie realizacji zadania wykorzystywana jest gotówka? Możliwe odpowiedzi to tak/nie. Prawdopodobieństwo dla tak =2 dla nie=1. Wpływ finansowy (skala, niech będzie 3 stopniowa) mały(pon.100zł)=1; średni(100-2000zł)=2; duży (pow. 2000zł)=3. Każda najmniejsza jednostka organizacyjna (komórka), wypisuje zadania realizowane (ten proces też mamy sformalizowany, nikogo nie pomijamy) i dla każdego zadania osobno udziela odpowiedzi na pytania: czy w trakcie realizacji zadania wykorzystywana jest gotówka? W przypadku wystąpienia kradzieży, to w jakiej wysokości zostaną poniesione straty? Jakie straty zostałyby poniesione, gdyby państwo nie stosowali żadnych mechanizmów kontrolnych? Komórka odpowiedzialna za przetwarzanie informacji o ryzyku robi zestawienie zadań i ryzyk. Na podstawie tego zestawienia kierownik jednostki określa akceptowalny poziom ryzyka np.: 4 (2×2) i termin wprowadzenia dodatkowych mechanizmów kontrolnych, ograniczających ryzyko.
    To tak w wielkim skrócie i do celu ma się to tak, że jedna z kategorii wpływu to wpływ organizacyjny którego elementami skali jest: brak możliwości realizacji celów organizacji=7; brak możliwości realizacji celu zadania=6; poważne zakłócenia w realizacji zadania=5; (itd.) brak wpływu=1.

    #21146
    terka
    Uczestnik

    😀
    Alkman, ładnie to tak? Człek rady i pocieszenia potrzebuje, a Ciebie w środku nocy żarty się trzymają:wink:

    A. Mazurek – Agnieszka, były wicedyrektor DA MF, współtwórczyni ustawy ofp.
    Tezę publikacji można znaleźć w LEX Omega, ustawa o fp, art. 68

    Cytuję obie tezy:

    Mazurek A. artykuł FK 2010/5/54

    Kontrola zarządcza w samorządzie terytorialnym. Teza 1
    Nie widzę możliwości stworzenia systemu zarządzania ryzykiem dla jednostki samorządu terytorialnego, jeśli odpowiednio wójt, burmistrz, prezydent miasta lub marszałek województwa nie przygotują zestawu zadań priorytetowych dla jednostki samorządu terytorialnego i uznają je za podstawę do zarządzania ryzykiem w całej jednostce. A zatem nie tylko nie ma przeszkód do podjęcia przez jednostki samorządu terytorialnego – a w szczególności ich organy wykonawcze – decyzji o sporządzaniu planów, sprawozdań i oświadczeń na zasadzie dobrowolnej, ale nawet jest to zalecane w standardach kontroli zarządczej.

    Kontrola zarządcza w samorządzie terytorialnym. Teza 2
    Zarządzanie ryzykiem wprowadzone ustawą [z 2009 r.] o finansach publicznych odnosi się do zarządzania ryzykami mogącymi, uniemożliwić realizację celów i zadań, a nie ryzykami odnoszącymi się do poszczególnych procesów lub procedur. Każda ustanowiona procedura powinna być odpowiedzią na dane ryzyko. Oczywiście nie można uciec od zarządzania ryzykiem w konkretnych procedurach (jak rachunkowość czy zamówienia publiczne), ale ten poziom zarządzania ryzykiem należy do kierowników tych procesów, a nie do kierownika jednostki czy ministra lub marszałka.

    Nie chodzi o to, że nie można, tylko jak. Jeśli np. jednostka to OPS, i ma realizować zadania w zakresie usług opiekuńczych, to jak sformułować cel? Jakościowo czy ilościowo?
    Jeśli jest to urząd pracy, który pośredniczy w znalezieniu pracy, to jak sformułowac cel?

    Pytanie było jak (żeby było dobrze), a nie że nie można.
    Cele powinny być mierzalne. Jak wyznaczyć cel (ilościowo) jeśli nie ma się wpływu na tę ilość (bo decyzje o tym, czy to coś robić, zapadają gdzie indziej, w jednostcejest tylko realizacja)?
    Jesli cel miałby być mierzalny ajkościowo, to jak to zmierzyć?

    Nie wiem, czy jasno piszę:sad:

    #21147
    kikcloud
    Uczestnik

    W zasadzie to jest proste. Jeśli nie mamy celów to nie mamy ryzyk. Dlatego, ludzie im mniej wiedzą, tym są szczęśliwsi. 😀

    #21148
    alkman
    Uczestnik

    Zgadzę się, że administracja ma to do siebie, że decyzje o tym, co jednostka organizacyjna ma robić nie zapada w samej jednostce. Nawet, zgodziłbym się z tezą, że jednostka nie ma wpływu na określanie celów dla nałożonych zadań, ale nie dlatego nie ma wpływu, że nie może celów określić, tylko dlatego, że zostały już określone. Najprostszy przykład to audyt wewnętrzny, którego cel działania został określony w ustawie.
    Jak formułować cele?
    Zasada nr 1: nie formułować celów dla działań, dla których cele zostały określone.
    Zasada nr 2: Jak nie ma w ustawie, rozporządzeniu lub innym akcie to poszukać celów (a i mierniki się też znajdą) na stronie mf w zakładce budżet zadaniowy i dalej zakładki: funkcje państwa albo baza mierników.
    cdn…

    #21149
    mama0454
    Uczestnik

    Alkman, a ty na nocki teraz ciupiesz ? 😆

    #21411
    nobello
    Uczestnik

    [QUOTE BY= terka] 😀
    Alkman, ładnie to tak? Człek rady i pocieszenia potrzebuje, a Ciebie w środku nocy żarty się trzymają:wink:

    A. Mazurek – Agnieszka, były wicedyrektor DA MF, współtwórczyni ustawy ofp.
    Tezę publikacji można znaleźć w LEX Omega, ustawa o fp, art. 68

    Cytuję obie tezy:

    Mazurek A. artykuł FK 2010/5/54

    Kontrola zarządcza w samorządzie terytorialnym. Teza 1
    Nie widzę możliwości stworzenia systemu zarządzania ryzykiem dla jednostki samorządu terytorialnego, jeśli odpowiednio wójt, burmistrz, prezydent miasta lub marszałek województwa nie przygotują zestawu zadań priorytetowych dla jednostki samorządu terytorialnego i uznają je za podstawę do zarządzania ryzykiem w całej jednostce. A zatem nie tylko nie ma przeszkód do podjęcia przez jednostki samorządu terytorialnego – a w szczególności ich organy wykonawcze – decyzji o sporządzaniu planów, sprawozdań i oświadczeń na zasadzie dobrowolnej, ale nawet jest to zalecane w standardach kontroli zarządczej.

    Kontrola zarządcza w samorządzie terytorialnym. Teza 2
    Zarządzanie ryzykiem wprowadzone ustawą [z 2009 r.] o finansach publicznych odnosi się do zarządzania ryzykami mogącymi, uniemożliwić realizację celów i zadań, a nie ryzykami odnoszącymi się do poszczególnych procesów lub procedur. Każda ustanowiona procedura powinna być odpowiedzią na dane ryzyko. Oczywiście nie można uciec od zarządzania ryzykiem w konkretnych procedurach (jak rachunkowość czy zamówienia publiczne), ale ten poziom zarządzania ryzykiem należy do kierowników tych procesów, a nie do kierownika jednostki czy ministra lub marszałka.

    Nie chodzi o to, że nie można, tylko jak. Jeśli np. jednostka to OPS, i ma realizować zadania w zakresie usług opiekuńczych, to jak sformułować cel? Jakościowo czy ilościowo?
    Jeśli jest to urząd pracy, który pośredniczy w znalezieniu pracy, to jak sformułowac cel?

    Pytanie było jak (żeby było dobrze), a nie że nie można.
    Cele powinny być mierzalne. Jak wyznaczyć cel (ilościowo) jeśli nie ma się wpływu na tę ilość (bo decyzje o tym, czy to coś robić, zapadają gdzie indziej, w jednostcejest tylko realizacja)?
    Jesli cel miałby być mierzalny ajkościowo, to jak to zmierzyć?

    Nie wiem, czy jasno piszę:sad:
    [/QUOTE]
    Witam
    Jeżeli chodzi o OPS i PUP to cel czy jak kto woli misje można odszukać w statucie tych jednostek.

Oglądasz 12 wpisów - 1 z 12 (wszystkich: 12)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.