piątek, 25 września, 2020

Egzamin, egzamin i co potem??

Home Forum Pomysły pomysly Egzamin, egzamin i co potem??

Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #250
    olivkova
    Uczestnik

    Czytam o Waszych wrażeniach z egzaminu i naszła mnie pewna refleksja. Audytorzy wewnętrzni to nowa grupa zawodowa, od której oczekuje się profesjonalizmu, dość rozległej wiedzy z wielu dziedzin, wreszcie zdania egzaminu którego konstrukcja tematyczna i organizacja – jak wynika z Waszych relacji i moich doświadczeń – pozostawia nadal wiele do życzenia.
    W zamian za to oferuje się nam wiele „atrakcji”. Wydaje mi się, że na co dzień borykamy się z niezrozumieniem, wrogością oraz deprecjacją naszych wyników pracy i to przez osoby na najwyższych szczeblach zarządczych! Mówię oczywiście o kierownikach jednostek, w których jesteśmy zatrudnieni. Może najpierw powinno się przeszkolić kadrę kierowniczą administracji wykładając im „czarno na białym” czym jest audyt i do czego może się przydać? Większość kierowników – szczególnie w starych postkomunistycznych strukturach, jak np. ministerstwa – nie ma pojęcia po co audytor w ogóle „zawraca im głowę”. I jak wytłumaczyć kierownikowi, że audytor ma nieograniczony dostęp do informacji, osób i dokumentów?? (uśmiecham się teraz, bo takie pytanie miałam na egzaminie ustnym, dziś spytałabym szanowną Komisję, czy odpowiedĽ ma dotyczyć teoretycznych przepisów prawa czy praktyki 😉
    Jestem ciekawa jak wyglądają Wasze doświadczenia. Czy Wasi kierownicy również za nic mają przepisy ustaw i rozporządzeń? Jeśli tak, to z czego to wynika? Z niekompetencji? Z niewiedzy? Z obawy przed tym co nowe, przed „następną kontrolą” – jak to niektórzy zwykli definiować audyt?
    P.S. i jeszcze jedna generalna uwaga w kierunku osób, które „myślały” nad organizacją audytu wewnętrznego w polskiej administracji. Czy naprawdę autorzy tej karkołomnej konstrukcji nadal łudzą się, że bezpośrednia podległość audytora pod kierownika jednostki zagwarantuje mu jakąkolwiek niezależność? Generalnie audyt wewnętrzny działa na rzecz tych, którzy mają czerpać korzyści (niekoniecznie materialne) z działania danej instytucji. W spółce akcyjnej są to np. akcjonariusze. W polskiej administracji są to…. (odpowiedĽ jest tak oczywista że aż nie trzeba jej dosłownie artykułować). Oj tęgie głowy „audytorskiej elity”, Nobla to Wam raczej za to nie dadzą 😉

    #252
    dareks
    Uczestnik

    To prawda co napisałaś .Dodam od siebie, że audytorzy dla swojej pracy nie mają ani zrozumienia ani też prawnego aparatu nacisku na który mogliby się powołać bypostraszyć szefa.
    Ale sądze że jest to początek jakieś drogi i na razie jest to wszystko co udało się wprowadzić do ustawy o finansach . Jeżeli nie da się audytorom bata do ręki to cała jego praca jest utopią

Oglądasz 2 wpisy - 1 z 2 (wszystkich: 2)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.