środa, 1 grudnia, 2021

plan audytu na 2011

Home Forum Sektory Samorządy plan audytu na 2011

Oglądasz 6 wpisów - 1 z 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #21109
    audyt4
    Uczestnik

    czy tworzac plan wysylacie jakies pisma do burmistrza skarbnika sekretrza czy kierowników jednostek organizacyjnych z informacją by podali przykładowe obszary ktore mają największe ryzyko, prosze o opinie

    #21112
    123456
    Uczestnik

    Tak przekazuję tabelę z obszarami ryzyka dla ppotrzeb oszacowania ryzyka przez kierownika jednostki w skali 1-5.
    Potem robię włana ocenę tego ryzyka i dalej metodą matematyczną szacuję ryzyko i wnoszę obszary o najwiąkszym ryzyku do planu audytu

    #21113
    pietryka
    Uczestnik

    Przez ostatnie dwa lata robiłem plan sam, nie pytałem nawet szefa, ale w tym roku prawdopodobnie zapytam szefa o sugestie w sprawie planu. Pytam również /bez formy pisemnej/ skarbnika, czy wydz. kontroli o pewne obszary ryzyka, wymagające sprawdzenia, ale bez zobowiązań. Nie pytam natomiast jednostek podległych, ale po podpisaniu planu informuję o audycie. 😉
    Nie identyfikuję więcej niż 4 -6 „nowych” obszarów ryzyka /w roku/, żeby z zadaniami zaplanowanymi w latach poprzednich nie powiekszały cyklu audytu, który średnio wynosi u mnie 3 – 4 lata.
    Przeglądając wyniki kontroli NIK w województwach pomorskich /czerwiec 2010 r./ zauważyłem, że zbyt duża ilość zidentyfikowanych obszarów ryzyka, czyli potencjalnych audytów wpływała na ocenę, bo cykl audytu /przy jednym audytorze/ wynosił 20 lat i więcej.
    Natomiast to co Ty piszesz, zrobiła u mnie kontrola /finansowa, czy jak ją nieprawidłowo zwali – wewnętrzna/. Myślę, że pytając wyłącznie szefa o jego preferencje /propozycje/ obecnie, będzie spełnieniem wymogów. Pamiętaj, że rozporządzenie sprawy planu reguluje dość szczegółowo. Natomiast kogo szef zapyta o zdanie… on zadecyduje. 🙂

    #21124
    terka
    Uczestnik

    Pytanie kierowników jednostek o to, co ich zdaniem wymaga zaudytowania jest o tyle bezsensowne, co i niezasadne.
    Pisząc o braku zasadnosci nie mam na względzie jedynie faktu, że rozporządzenie metologiczne nie wskazuje kierowników jednostek organizacyjnych jako osób których priorytety nalezy uwzglęnic przy planowaniu audytu (mówi o kierowniku jednostki, ale kierownikiem jest w przypadku jst, w której audyt prowadzony jest w urządzie, wójt, burmistrz itd.). Kierownicy jednostek, zgodnie z rozporządzneiem metologicznym, są kierownikami komórek audytowanych. Zatem jeśli pytać kierowników jednostek org. to takze pytać kierowników wydziałów czy referatów:wink:

    Pisząc o bezsensowności mam na myśli to, że nie ma co liczyć na to, że kierownik jednostki org. wskaże to, co u niego szwankuje😉
    Wszak audyt to też ocena jego działalności czy nadzoru, i tak to postrzegają – jako kontrolę:smile:
    Więc po co ściagać sobie na głowę kontrolę, żeby pokazała, że jest źle?

    Znam przypadek – z autopsji – że poproszono kierowników jednostek org. o wskazanie tematów do planu audytu z uzasadnieniem To co ten kierownik mial zrobić? Napisać „zaudytujcie, bo to i to nie działa dobrze?”
    Ostatecznie pozgłaszali takie bzdety, że aż szkoda sił i środków audytu na tak nieistotne zagadnienia.

    Słyszałam też, że nie sprawdza się metoda na pełniącego nadzór merytoryczny
    Audytor prosił biura nadzorujące merytorycznie jednostki organizacyjne, żeby wskazali, co wynika z ich nadzoru, że nie chodzi w jednostkach. Nie wskażą, bo to bije w nich – bo jak ten nadzór pełnią, skoro występują problemy? Niedostatecznie:wink:
    Poproszono więc, by wskazali jednostki, które warto przeaudytować. Dla bezpieczeństwa (własnego) wskazano audytorowi najlepiej funkcjonujące jednostki:wink:

    Ja uwzględniam jedynie priorytety kierownika jednostki, czyli kierownika JST. Odbywa się to w ten sposób, że idę do niego z propozycją kilku (od 5 do 10) tematów dobrze przemyślanych i rozmawiam, dlaczego te a nie inne problemy oraz co moim zdaniem powinno się zrobić już, i dlaczego.
    To bardzo dobre rozwiązanie, bo można zabłysnąć w oczach szefa, wykazać się zaangażowaniem i znajomością rzeczy (czyli że się wie, co i jak działa albo nie).
    No ale ja znam już „firmę” – kilka lat doświadczenia w tej samej jednostce ma znaczenie.
    Oczywiście, w tej listy szef wybiera tylko kilka tematów, kóre uznaje za najistotniejsze. I nie zdarzyło mi się, by kogoś pytał o zdanie.

    Pomysł z komórką kontroli dobry jest, przeważnie mają rozeznanie, ale ja nie stosuję – oprócz mnie nie ma tam nikogo, kto by kontrolował:wink: No, z wyjątkiem kontroli zewnętrznych.

    Czy w Waszych miastach i masteczkach też jest tak zimno?

    #21125
    terka
    Uczestnik

    I dodam jeszcze, że ja stosuję problemowe i procesowe podejście do audytu, w związku z czym tematy, które zgłaszam jako propozycje a następnie ujmuję w planie, w nielicznych przypadkach odnoszą się do konkretnej jednostki czy samego urzędu.

    #21126
    pietryka
    Uczestnik

    Terka masz rację – dlatego nie korzystałem z tej formy przez ostatnie lata. Moj plan w gotowej formie i tak idzie do oceny /ale trudno mi to komentować na forum/. W zasadzie przez lata była to ocena bez uwag. Natomiast nie chcę szefa zaskakiwać, szczególnie, że plan w zasadzie trzyletni/cykl/ ulega przesunięciu a kilka zadań dodatkowo na koniec jest dodawanych, które po ewentualnej korekcie będą wykonywane za trzy lata. W takiej formie szef przecież już podpisał propozycje na ten rok w roku ubiegłym, a nawet dwa lata temu.
    Co do kierowników jednostek/wydziałów, to rozmawiam niezobowiązująco /nie czekam na zgodę/. Rozmawiam natomiast o ewentualnej konieczności audytowania realizacji projektów unijnych, niezależnie od konieczności ich późniejszego audytu zewnętrznego. Dlaczego ?
    A dlatego, że ze względu na wyłanianie ich wykonawców w drodze zamówień publicznych, a tu decyduje przede wszystkim cena i… nie końca urząd jest zadowolony z jakości audytu zewnętrznego /ale wiadomo jaka płaca taka zapłata – sztampa/. 😉
    Co do zimna – to u mnie w mieście gdzie pracuję – w pokoju ciepło, a na wsi gdzie mieszkam – najzimniej jest w drodze z garażu do domu / na szczęście blisko/. O warunkach drogowych nie wspominam. 🙂

Oglądasz 6 wpisów - 1 z 6 (wszystkich: 6)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.