czwartek, 7 lipca, 2022

pomózcie.. audytorzy…komórka audytu i kontroli

Home Forum Sektory Samorządy pomózcie.. audytorzy…komórka audytu i kontroli

Oglądasz 15 wpisów - 46 z 60 (wszystkich: 69)
  • Autor
    Wpisy
  • #22160
    terka
    Uczestnik

    Gwoli wyjasnienia – na nikogo się nie obraziłam, choc przyznaję, że oczy mam jak pięciozłotówki ze zdumienia.

    Fundamentalizmu mi tu nie zarzucaj, bo to broń obosieczna w tym przypadku:wink:

    więcej nic nie napiszę w tym temacie. Nie dlatego, że się obrażam, tylko dlatego, ze mogłabym napisać za dużo, a czytają to nie tylko audytorzy.

    Pozdrawiam Audytorów i Kontolerów i wszystkich, którzy to forum czytają.

    #22163
    scypion
    Uczestnik

    Dobrze, koniec przejaskrawiania definicji i stereotypów. Jak zwykle podyskutowaliśmy o odwiecznym temacie: audyt wewnętrzny kontra kontrola wewnętrzna.
    A teraz czas na konkrety – po audytorsku – czyli nikomu nic nie przypinając.

    Co jest podstawowym celem naszej pracy? Naszej – czyli kontrolerów i audytorów wewnętrznych. Owszem, nie pomyliłem się to pisząc.
    Ów cel jest jeden – aby jednostka sprawnie funkcjonowała, kierownik jednostki (nasz przełożony) był bezpieczny i szczęśliwy.
    Tyle i tylko tyle.

    Wszelkie niuanse jakie są generowane po drodze powstają w wyniku prób rozróżnienia kontroli i audytu wewnętrznego. Jest to nic innego jak podkreślenie „nowego” audytu wewnętrznego (tego dobrego) i odcięcie się od „starej” (i złej) kontroli wewnętrznej.

    Dobry audyt wewnętrzny – bo nastawiony na rozwiązania systemowe i szuka przyczyn generowania błędów, nie karze ludzi.
    Zła kontrola wewnętrzna – bo kontrolerzy szukają błędów i wskazują ludzi co je popełnili.

    Slaw – wyszkoliłeś panią kontrolerkę tak, że jest o wiele bardziej przydatna jej przełożonemu i jednostce, prawda? Chwała Ci za to. Zachęć ją teraz do zdobycia uprawnień audytora wewnętrznego i z dumą powitaj ją w szeregach audytorów wewnętrznych.

    Są różni audytorzy wewnętrzni (którzy mentalnością i sposobem działania tkwią głęboko w kontroli wewnętrznej) jak i kontrolerzy, których działania wykraczają poza sztywne i stereotypowe szukanie błędów i winnych.
    Pierwszych piętnować i wywalać z stanowisk audytorów a drugich chwalić i awansować.

    O to tu chodzi. O to by audytor/kontroler był prawdziwym wsparciem i pomocą dla kierownika jednostki i sektora finansów publicznych. To nadrzędny cel nad wszystkimi innymi.

    #22164
    s
    Uczestnik

    Na nikogo się nie obraziłem.
    Scypion w ostatnim zdaniu ujął to najwłaściwiej.

    #22165
    s
    Uczestnik

    nie obraziłem się na nikogo. Scypion w ostatnim zdaniu ujął to najwłaściwiej

    #22167
    pietryka
    Uczestnik

    Ja oczywiście trochę żartowałem, ale teraz na serio. Scypion – nie rozróżniam kontroli wewnętrznej od zarządczej /poza zmianą nazwy nadaną ustawą/. Nie wprowadza nic nowego do „starej” /a czy złej?/ kontroli wewnętrznej.
    Natomiast dyskusja dotyczyła połączenia audytu wewnętrznego z kontrolą np. finansową /ale NIE z kontrolą zarządczą/. Kontrola zarządcza to nie stanowisko /choć podejrzewam, że i takie stworzono/, to funkcja, element zarządzania, samokontrola czy nawet audyt wewnętrzny.
    A „nowy” audyt wewnętrzny /tak nazwałeś/ moim skromnym zdaniem jest krokiem do tyłu.
    Standardy „starego” audytu były nowocześniejsze. 😆

    #22168
    alkman
    Uczestnik

    Zapewnienie kontrolera, że system kontroli funkcjonuje prawidłowo albo zapewnienie audytora wewnętrznego będącego koordynatorem kontroli zarządczej, że system kontroli zarządczej funkcjonuje prawidłowo, jest tyle warte, co zapewnienie biegłego rewidenta, że księgi prowadzone przez niego samego są prawidłowo prowadzone.
    Wierzyć w takie zapewnienia można, ale od czasu, kiedy dawno temu na dzikim zachodzie „A” doradzał „E” i zapewniał, że w „E” jest wszystko ok, a potem akcje „E” spadły z 90$ prawie do 0$, wiara taka nie jest zalecana, choć jak widzę praktykowana.

    Nie potępiam, ale zwracam uwagę, że różnica pomiędzy kontrolą a audytem wynika (także) z wartości oceny. Wartość ta zależy od wielu czynników i jest wprost proporcjonalna do faktycznej niezależności i obiektywizmu.

    #22169
    terka
    Uczestnik

    Po co tu mieszać jeszcze kwestię audytora wewnętrznego będącego koordynatorem kontroli zarządczej? Już wystarczające tu (w tym wątku) zagmatwienie jest:wink:
    Zdaje się, że nikt nie poruszał w tym wątku dotąd kwestii audytor wewnętrzny=koordynator kz.

    Masz rację co do „faktycznej” niezalezności i obiektywizmu. Ale to zależy zarówno od samego audytora, od jego przełozonego (kierownika jednostki), a najmniej od zapisów ustawy. Bo niezależność ustawowa nie oznacza – faktyczna:wink:

    #22170
    kwintesencja25
    Uczestnik

    To już chyba lekka przesada z audytora robić koordynatora KZ.

    To jakby z lekarza zrobić pacjenta 🙄

    Jedynym odstępstwem jest bycie koordynatorem samooceny KZ – ale ten temat już szeroko był omawiany wcześniej.

    Pozdrawiam przedłikendowo 😉

    #22171
    alkman
    Uczestnik

    Zaangażowanie audytora w proces powoduje, że jego ocena tego procesu jest mniej wiarygodna, bez względu na samopoczucie audytora i wygłaszane opinie o własnej bezstronności.
    Tak też będzie, kiedy audyt4 połączy siły z kontrolą. Będzie głosił opinie i nauki o niezależności, obiektywizmie, standardach, ale ludzie (pracownicy czy rada miasta – zwłaszcza przeciwnicy) już tam będą swoje wiedzieli.

    Co do małych odstępstw: Na stronie MSWiA jest raport opisujący zbieg małych odstępstw, które doprowadziły do katastrofy.

    #22172
    terka
    Uczestnik

    Ja już nie nadążam:wink: Zaangażowanie audytora w proces kontroli spowoduje, że jego działalność będzie mniej obiektywna?
    Dlaczego?

    #22173
    alkman
    Uczestnik

    Być może jego działalność nie będzie mniej obiektywna, ale wiarygodność tej obiektywności (co najmniej w zakresie zapewniania o prawidłowym działaniu kontroli) znacznie się obniży.

    Dlaczego? Z tych samych powodów dla których Nemo iudex in causa sua.

    #22175
    terka
    Uczestnik

    Nikt nie moze być sędzią we własnej sprawie. No i co to ma do rzeczy?

    Dlaczego audytor, który ze względu na to, że ściśle wspólpracuje z kontrolą, a więc ma więcej informacji o tym, co w jednostce szwankuje lub nie działa lub działa niepoprawnie, może być mnie wiarygodny, niż ten, który ma tej wiedzy mniej (bo sam moze zajrzec w mniejszą ilość procesów czy obszarów)?

    Nie kumam ni w ząb 😐

    #22176
    scypion
    Uczestnik

    Terka, ja chwytam.

    Albowiem może obiektywnie ocenić i wypowiedzieć się o wszystkim poza kontrolą wewnętrzną – bo ją nadzoruje.

    #22177
    alkman
    Uczestnik

    amen

    #22178
    terka
    Uczestnik

    Obiektywnie może się wypowiedzieć tylko o tym, co widział i czego dotknął.

    Coś Panowie kręcicie.:wink:

    Art. 272.
    1. Audyt wewnętrzny jest działalnością niezależną i obiektywną, której celem jest
    wspieranie ministra kierującego działem lub kierownika jednostki w realizacji
    celów i zadań przez systematyczną ocenę kontroli zarządczej oraz czynności doradcze.
    2. Ocena, o której mowa w ust. 1, dotyczy w szczególności adekwatności, skuteczności
    i efektywności kontroli zarządczej w dziale administracji rządowej lub
    jednostce.

    Systematyczna ocena kontroli zarządczej…

    Zatem nie ocena kontroli rozumianej jako komórka kontroli….

    Do zapewnienia o stanie kontroli zarządczej przyjmuje się m.in. wyniki samooceny, wyniki kontroli i audytów…

    O czym Wy piszecie? O ocenie działalności komórki audytowanej, czy o samoocenie, dokonywanej przez kierownika komórki?

Oglądasz 15 wpisów - 46 z 60 (wszystkich: 69)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.