piątek, 25 września, 2020

Przestrzeganie ustawy FP, Rozporządzenia MF oraz standardów audytu oraz

Home Forum Pomysły pomysly Przestrzeganie ustawy FP, Rozporządzenia MF oraz standardów audytu oraz

Oglądasz 15 wpisów - 1 z 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #245
    spedek1
    Uczestnik

    Standardy audytu mówia że o każdym naruszeniu SAW w JSFP powinień być niezwłocznie powiadomiony kierownik jednostki 😀 😀 AAAA co jak on sam nie chce i nie ma zamiaru ani przestrzegać ustawy o FP, rozporzadzenia MF dot. przeprowadzenia audytu, nie mówiąc o standardach kontroli w JSFP, karcie audytu czy o takich abstrakcjach jak standardy IIA, INDOSAI, kodeksie etyki.
    Mam duży problem może ktoś mi coś podpowie co zrobić w sytuacji kiedy kierownik jednostki wszystko co robię tj. roczny plan audytu, plan zadania, program zadania audytowego, diagramy, kwestionariusze kontroli itd. uważa za głupoty, ❓ ❓ audytor ma być tylko w regulaminie organizacyjnym – a zająć się pożytecznymi sprawami (dla niego). I na nic moje tłumaczenia. Acha zapomniałem zaznaczyć że pracuję w samorządzie 😥 😥 😥 i za tydzień kończy mi się 3 miesięczna umowa :mrgreen: nie wiem co z tym zrobić. Może ktoś ma podpobny problem czy większość kieroników już pewne sprawy zrozumiała ❓

    #246
    micha
    Uczestnik

    to niestety nagminny problem w naszej rzeczywistości.

    #247
    dareks
    Uczestnik

    [QUOTE BY= Michał] to niestety nagminny problem w naszej rzeczywistości. [/QUOTE] Podczas jednego ze szkoleń członek komisji egzaminacyjnej MF na identycznie postawione pytanie ,odpowiedział audytor powinien zmienić zakład pracy. Nie ma prawnych szans na potyczkę z szefem audytowym ignorantem Ministerstwo próbuje ratować sytuację nadinterpretująć Ustawa o Finansach Publicznych w kwestiach obowiązku kontroli finansowej, Ale jak nie będzie systemu nadzoru w formie aparatu przymusu legislacyjnego to cały audyt to tylko zespół pobożnych życzeń. Zignorowanie obowiązku wprowadzenia audyt pomimo niby ustawowemu obowiązkowi jest zupełnie bezkarne Zresztą na szkoleniach z finansów dla Samorządów jawnie o tym przekonuje się samorządowców. A więc mamy taką sytuację że czym kadra bardziej wykwalifikowana ( nie znam bardziej trudnego do zdobycia zawodu niż audytor wewnętrzny) może być najbardziej ignorowana.
    Ale to Polska właśnie

    #253
    spedek1
    Uczestnik

    Dzieki bardzo za oddzew to mnie przekonuje że audyt WEWNĘTRZNY to fikcja i szkoda tylko mi kasy na studia podyplomowe za które wydałem i dużo straconego czasu na czytanie ksiązek o problematyce audytu itd. – zmarnowane 1,5 życia Jednym słowem czy audyt bedzie spełniał swoją funkcję i w jakim zakresie to zależy jedynie od szefującego jednostką. Dareks ma rację czym więcej wiesz tym jesteś gorzej postrzegany. I po co te pobożne gadanie o finansach publicznych ?????? i roli audytu

    #254
    ania79
    Uczestnik

    Przyznam, ze moj SZEF podchodzi do tematu bardzo poważnie i traktuje stanowisko Audytora prestiżowo. W świetle powyższych postów, uważam sie za szczęściarza. Prawdą jest, że zaczynam dopiero stawiac male kroczkie w tym zawodzie i zdaję sobie sprawę, że wiele nauki przede mną, ale mój Pan Dyrektor też chętnie słucha o moich zadaniach i wspiera mnie. Mam egazmin, na szczęście, za sobą i kilka audytów juz tez, ale MY AUDYTORZY musimy sie uczyc bez przerwy…. Taki sobie wybralismy zawod. Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplutko!!!

    #256
    atb7
    Uczestnik

    Myślę,że opór wobec wprowadzenia audytu byłby znacznie większy, gdyby nie faktyczna zależność audytora od kierownika jednostki. Od czegoś trzeba było zacząć. Zauważcie, jaki jest opór samorządów przed objęciem audytora ochroną GIAW-a (przed zwolnieniem) .Mam jednak szczerą nadzieję, że za kilka lat to się zmieni. Pracuję w samorządzie, gdzie nikt nie wie nic o audycie, szefostwo toleruje audyt, a część pracowników ma nadzieję, że przyczyni się on do gruntownych zmian na lepsze. Nie wolno się zrażać, róbmy swoje. W końcu jest to szalenie ciekawa praca, mimo wszelkich trudności. I to nam się podoba 😀 😉

    #261
    zosia
    Uczestnik

    W pełni podzielam podląd moich przedmówców przedstawiających negatywne zjawiska w zakresie funkcjonowania audytu wewnetrznego ( szczególnie w samorządzie terytorialnym ). Według wielu kierowników jsfp a tym bardziej skarbników uważa audytora wewnetrznego uważa za zło koniecznie, tj taka osobą, które nie daj Boże naruszy dogmat nieomylności Skarbnika czy gł. księgowego. Obowiązek opracowania SAW istnieje tylko i wyłącznie dla audytora, zaś cała dokumentacja jest dla kierownika jsfp stekiem głupstw, których nie warto czytać, a nie mówiąc o ich akceptowaniu i przestrzeganiu. Do kuriozalnych – ale prawdzich przypadków nalezy zjawisko, iz audytorowi odmawia się udostępnienia podstawowych dokumentów takich jak ” polityka rachunkowości jednostki ” . Przedstawiona koncepcja przez GIAW o regionalnych spotkaniach jego z kierownikami jsfp samorzadu nie została zrealizowana. Nawet jesli by do takich spotkań doszło, to i tak niewiele by to dało, bowiem sankcji o brak audytu lub też lekceważenie audytora, jego pracy nie ma i nie będzie żadnych.
    Przedstawiany pogląd, iż w przypadku ignorowania audytora wewnetrznego należy poszukać sobie innej pracy- także nie zda egzaminu – bowiem gteneralnie podejście do audytu wew. jest takie jak każdy z nas widzi. Jest to generalnie ol……stwo.

    Cześc wszystkim.

    #263
    pietryka
    Uczestnik

    Chciałbym również zabrać głos w tej sprawie. Mam bardzo duże doświadczenie w kontroli – ponad 11 lat /150 jednostek/ byłem gł. księgowym przez 5 lat, obecnie pracuję w samorządzie po zdanym egzaminie z 28 10.2004 r. Byłem na kursie w Jastrzębiej Górze i wszędzie zadawałem pytanie dlaczego nie szkoli się naszych szefów, na czym polega audyt wewnętrzny. Dopiero Gł. Audytor Kraju odpowiedział – bo oni nie chcą. Natomiast uważam, że w jednostkach gdzie do badania sprawozdania finansowego bierze się firmy audytorskie /nie mylić z audytem wewnętrznym/ my audytorzy nie mamy po co pchać swoich palców. Są to ludzie – biegli i nasze uwagi mogą skarbników czy księgowych tylko śmieszyć. Jest wiele innych zadań, którymi możemy się zająć.
    Od samego początku mowiłem, że znając polskie realia, tego zawodu jak jest opisany w literaturze nie da się na dzień dzisiejszy wykonywć. Należy, moim zdaniem przy zachowaniu wszystkich procedur prowadzić kontrolę /przyjazną/ nie nastawioną na efekty, gdyż nie ma z tego tytułu gratyfikacji, ale tzw. kontrolę doradczą ze wskazywaniem popełnianych błędów, które czasami występują ze względu na rutyniarstwo /bo tak się zawsze robiło/. Ja to tak realizuję. I jeszcze na temat szacowania ryzyka – obojętnie jaką metodę przyjmiemy – będzie zawsze subiektywana. Pozdrawiam wszystkich audytorów, którzy już zdali i tych którym się narazie nie powiodło. Głowa do góry.

    #264
    pietryka
    Uczestnik

    Chciałbym również zabrać głos w tej sprawie. Mam bardzo duże doświadczenie w kontroli – ponad 11 lat /150 jednostek/ byłem gł. księgowym przez 5 lat, obecnie pracuję w samorządzie po zdanym egzaminie z 28 10.2004 r. Byłem na kursie w Jastrzębiej Górze i wszędzie zadawałem pytanie dlaczego nie szkoli się naszych szefów, na czym polega audyt wewnętrzny. Dopiero Gł. Audytor Kraju odpowiedział – bo oni nie chcą. Natomiast uważam, że w jednostkach gdzie do badania sprawozdania finansowego bierze się firmy audytorskie /nie mylić z audytem wewnętrznym/ my audytorzy nie mamy po co pchać swoich palców. Są to ludzie – biegli i nasze uwagi mogą skarbników czy księgowych tylko śmieszyć. Jest wiele innych zadań, którymi możemy się zająć.
    Od samego początku mowiłem, że znając polskie realia, tego zawodu jak jest opisany w literaturze nie da się na dzień dzisiejszy wykonywć. Należy, moim zdaniem przy zachowaniu wszystkich procedur prowadzić kontrolę /przyjazną/ nie nastawioną na efekty, gdyż nie ma z tego tytułu gratyfikacji, ale tzw. kontrolę doradczą ze wskazywaniem popełnianych błędów, które czasami występują ze względu na rutyniarstwo /bo tak się zawsze robiło/. Ja to tak realizuję. I jeszcze na temat szacowania ryzyka – obojętnie jaką metodę przyjmiemy – będzie zawsze subiektywana. Pozdrawiam wszystkich audytorów, którzy już zdali i tych którym się narazie nie powiodło. Głowa do góry.

    #268
    olivkova
    Uczestnik

    Obłęd! Czytam co piszecie i mogę niestety tylko potwierdzić. Zawód mamy niewdzięczny dzięki nienajomości materii w wykonaniu naszych zwierzchników. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że audyt wew. w skostniałej administracji to uprawa piertruszki na marsie 🙂 Musi "minac" jedno, dwa pokolenia, zeby urzednicy nie reagowali na audytora jak na alergen wywołujący objawy kliniczne jakies dziwnej choroby bedacej pomieszaniem wrogosci, dezaprobaty, bojazni ze szczypta lekzewazenia.
    Dochodzi jeszcze do tego kwestia naszych – bo podejrzewam ze w Waszym przypadku rowniez – smiesznych zarobkow. Bo skoro audytor ma pelnic funkcje kosmetyczna to i pensja powinna byc "na waciki" 🙂

    #269
    piotr430
    Uczestnik

    Jest audytorem w UM i chyba jestem szczęściarzem, ponieważ szef mój (BUrmistrz) wie o co chodzi, mogę na niego liczyć i co najważniejsze (tak jest w samorządach) radni wszystkich opcji rozumieją potrzebę audytu i kontroli wewnętrznej. U nas do tego są dwie osoby (jedna do audytu i druga do kontroli). Jak będzie dalej nie wiem, ale obecnie jest tak jak powinno być.

    #283
    spedek1
    Uczestnik

    Szkoda, że w Polsce jest tak mało Kierowników jednostek, którzy nie tylko rozumieją, ale chcą zrozumieć audyt i cały system kontroli. Myślę, że wszystkim w naszym kraju żyłoby się lepiej …..
    A tak na marginesie może ADMINISTRATOR zrobi sondę jak w JSFP przestrzega się standardy audytu i wtedy tak naprawdę będziemy mieli obraz naszego audytu wewnętrznego w JSFP w Polsce. ?????????????? Chyba wyjdzie słabiutko i może ktoś z naszego kochanego MF obudzi się że trzeba audyt wewnętrzny w jakiś sposób wzmocnić. Na początek naruszenie dyscypliny finasów publicznych ❓ ❓ ❓

    #284
    luqas
    Uczestnik

    Troche offtopic…
    Zajmuje sie audytem w spokach prywatnych (chociaz niestety czesto miewa to wiecej wspolnego z kontrola wewnetrzna) i jestem coraz bardziej zaskoczony faktem, iz napotykam na te same problemy co Wy, w urzedach panstwowych – brak wsparcia kierownicta, niezrozumienie roli audytu (ze zrozumieniem kontroli jest latwiej – zapewne z uwagi na zrozumiale wyniki i duzo mniejsza potrzebe angazowania kontrolera w „zycie” spolki). A wydawaloby sie, ze powinno byc inaczej… Odnosze jednak wrazenie, ze audytor traktowany jest jako zagrozenie przez kierownikow i stad te wszsytkie problemy…

    #286
    olivkova
    Uczestnik

    No wlasnie, dyscyplina fp… wedlug mnie zostala poruszona szalenie wazka kwestia. Standardy aw nakazuja nam informowanie o wszelkich sytuacjach majacych znamiona naruszenia dyscypliny finansow publicznych. jednakze konia z rzedem temu kto stanie przed SWOIM SZEFEM i powie „weglug mnie naruszyl pab dysycpline fp”. poza tym kazdy kto choc troche funkcjonuje w administracji wie, ze dla urzednika sluzby cywilnej takie oskarzenie to niemalze koniec kariery. Poza tym powiedziec to jedno a umiescic to w aktach biezacych do ktorych dostep ma NIK to drugie 🙂 Ja chyba poki co „zapomne” o istnieniu art. 138 ustawy o fp 😉

    #291
    zosia
    Uczestnik

    zgadzam się z olivkovą. W moim przypadku powiedziałem prezydentowi, iz w samorzadowych jednostkacj oświatowych wystepuje recydywa w naruszaniu dyscypliny budzetowej. każdy z kierowników ma na swoim koncie od 3 – 5 takich naruszen z katalogu wemienionego w art. 138 ustawy o fin publ. I co odpowiedział? Przeciez nic sie nie stało, wiem o tym, jak im nie dajemy środków to mają zobowiązania, dobrze że nie kradną. Ręce ni opadły.
    To nie tak miało być.

Oglądasz 15 wpisów - 1 z 15 (wszystkich: 16)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.