Informacje z NIK

0 1545
Raporty NIK
Wnioski po kontroli NIK dotyczącej zamówień publicznych wykorzystywane przez administrację publiczną.

W dniu 26 czerwca 2015 roku ukazała się informacja o wynikach kontroli „Udzielanie zamówień publicznych na usługi zewnętrzne przez podmioty sektora publicznego” (LWA-4113-003-00/2014) przeprowadzonej przez Delegaturę w Warszawie NIK.

Tutaj możesz pobrać plik >> Udzielanie zamówień publicznych na usługi zewnętrzne przez podmioty sektora publicznego << 

Po przeprowadzonej kontroli NIK sformułowała trzy wnioski systemowe oraz dwa wnioski de lege ferenda zmierzające do zwiększenia efektywności i przejrzystości systemu zamówień publicznych, a także zminimalizowania ryzyka korupcji.

 

 

0 1416
Raporty NIK
Polityka szkoleniowa prowadzona przez urzędy administracji publicznej w większości przypadków była dobrze dostosowana do potrzeb i zadań skontrolowanych instytucji. Urzędnicy rzadko jednak doceniają korzyści z badań efektywności sfinansowanych szkoleń i na ogół ich nie przeprowadzają. Poważniejsze nieprawidłowości NIK stwierdziła m.in. w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Polityka szkoleniowa prowadzona przez urzędy administracji publicznej była z reguły adekwatna do potrzeb i zadań skontrolowanych instytucji. Pracodawcy ułatwiali swoim pracownikom podnoszenie kwalifikacji zawodowych. Na szkolenia kierowano bez problemów i faworyzowania pracowników. Stwierdzone przez kontrolerów pojedyncze odmowy skierowania na szkolenie były uzasadnione.

Tematy szkoleń finansowanych ze środków publicznych wpisywały się – poza nielicznymi wyjątkami – w zakres zadań instytucji oraz zakresy obowiązków poszczególnych pracowników. Wśród ponad 750 skontrolowanych szkoleń dominowały te dotyczące finansów publicznych, prawa administracyjnego, udzielania zamówień publicznych oraz dostępu do informacji publicznej. Kontrolerzy stwierdzili jedynie pojedyncze przypadki szkoleń, które w dominującej części realizowały funkcje rekreacyjno-wypoczynkowe.

Najsłabszą stroną systemu podnoszenia kwalifikacji zawodowych pracowników administracji była ewaluacja szkoleń. 77 proc. skontrolowanych instytucji nie oceniało rzetelnie, w sposób pozwalający wyciągać wnioski na przyszłość, przydatności i efektów zrealizowanych szkoleń, nie weryfikując tym samym korzyści z ich przeprowadzenia i finansowania. NIK wskazuje, że urzędy pozbawiały się w ten sposób istotnych informacji zwrotnych, które potwierdzałyby zasadność prowadzonej polityki szkoleniowej lub wskazywały na niezbędne korekty, a także identyfikowały rzetelnych wykonawców pod kątem przyszłych zleceń.

 

 

0 1398
Raporty NIK
Studia doktoranckie nie są w pełni skutecznym sposobem kształcenia kadr naukowych. Liczba doktorantów w ostatnich latach znacząco wzrosła, jednak średnia liczba obronionych prac doktorskich ledwie przekracza 40 proc. NIK wskazuje, że stosunkowo łatwa dostępność studiów doktoranckich i masowe kształcenie doktorantów, z których część nie jest przygotowana do rozpoczynania kariery naukowej, może wzbudzać poważne wątpliwości co do jakości i skuteczności takiego nauczania.

W ostatnich latach (2006-2013) liczba uczestników studiów doktoranckich wzrosła o 40 proc. Wzrost ten dotyczył przede wszystkim uczestników stacjonarnych studiów doktoranckich, które są finansowane lub współfinansowane ze środków publicznych. Mimo tej tendencji w Polsce odnotowano nieco niższy wskaźnik udziału doktorantów w populacji wszystkich studentów (2 proc.) od średniej dla krajów Europejskiego Obszaru Szkolnictwa Wyższego (3 proc.). Przyczyną tej sytuacji może być występujący w naszym kraju dość wysoki (40 proc.) wskaźnik skolaryzacji czyli stosunek liczby osób studiujących w wieku 19-24 lata do całej populacji osób w tym wieku.

NIK zauważa, że wraz ze wzrostem liczby uczestników studiów doktoranckich, spadła liczba pracowników naukowo-dydaktycznych zatrudnionych w uczelniach publicznych lub instytutach naukowych na stanowiskach asystentów (jest to inna możliwość uzyskania stopnia naukowego doktora)

. W rocznikach akademickich 2008/2009 – 2012/2013 liczba asystentów zmniejszyła się prawie o dwa tysiące (z 11 844 do 9 914). W tym samym czasie liczba doktorantów w uczelniach publicznych wzrosła z 27 743 do 36 340 osób. Doktoranci w uczelniach i instytutach coraz częściej pełnią te same funkcje co asystenci – prowadzą ćwiczenia ze studentami oraz wspomagają pracę zespołów badawczych.

Stosunkowo łatwa dostępność studiów doktoranckich może powodować obniżenie jakości kształcenia kadr naukowych. Spośród 261 zbadanych przez NIK absolwentów tych studiów z lat 2013-2014, jedynie 108 (ok. 41 proc.) uzyskało stopień doktora. Warto zauważyć, że jednostki prowadzące studia doktoranckie w dziedzinie nauk ścisłych i medycznych osiągały wyższą skuteczność kształcenia – 66 proc. ich absolwentów zdobywało tytuł doktora, niż jednostki realizujące studia humanistyczne i społeczne – tam tytuł uzyskiwało ok. 27 proc. absolwentów

Taką tendencję potwierdzają również informacje zebrane od 82 podmiotów objętych badaniem kwestionariuszowym (72 uczelnie, dwa wydziały medyczne uniwersytetów, Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego i siedem instytutów naukowych PAN). Spośród 7 681 doktorantów, którzy ukończyli stacjonarne studia doktoranckie w latach 2013 – 2014 w tych jednostkach, tylko niespełna połowa (3 423,ok. 45 proc.) uzyskała stopień naukowy doktora. W aż 30 ankietowanych jednostkach odsetek ten wyniósł mniej niż 25 proc., a tylko w jednej czwartej przekroczył 56 proc. Również i w tym przypadku uczelnie medyczne i techniczne wypadały lepiej, i uzyskały wyższą skuteczność kształcenia (odpowiednio 56 proc. i ok. 49 proc.) od uniwersytetów i uczelni pedagogicznych (odpowiednio ok. 45 proc. i ok. 21 proc.).

Odsetek absolwentów stacjonarnych studiów doktoranckich z latach 2013 – 2014, którzy obronili prace doktorskie do końca I kwartału 2015 r. Podział według grup uczelni publicznych.

Uczelnie artystyczne - 57%, uczelnie medyczne - 56%, uczelnie techniczne - 48,6%, uniwersytety - 44,6%, uczelnie przyrodnicze i rolnicze - 43,7%, szkoły resortu obrony narodowej - 29,8%, uczelnie ekonomiczne - 25,9%, akademie wychowania fizycznego - 25,7%, uczenie pedagogiczne - 20,7%.

 

 

Augustyn Kubik, Członek Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, przedstawił w Najwyższej Izbie Kontroli sprawozdanie roczne ETO dotyczące wykonania budżetu Unii Europejskiej za rok 2014.

Wyniki audytu dają podstawy do stwierdzenia, że Polska na tle innych państw stosunkowo dobrze radzi sobie z regułami wydawania unijnych pieniędzy.

Europejski Trybunał Obrachunkowy nie miał zastrzeżeń do wiarygodności sprawozdania finansowego oraz legalności i prawidłowości dochodów Unii Europejskiej. Jednak w płatnościach z budżetu Unii w roku 2014 poziom błędu oszacowany został przez ETO na 4,4 procent, co skutkowało wydaniem oceny negatywnej (próg istotności ustalony jest przez ETO na poziomie 2 procent).

Za połowę szacowanego poziomu błędu w krajach UE (2,2 punktu procentowego) odpowiadają nieprawidłowości stwierdzone przy wykorzystywaniu funduszy w ramach polityki spójności. Około jedną trzecią ogólnego szacowanego poziomu błędu stanowią potknięcia w obszarze Wspólnej Polityki Rolnej (1,5 punktu procentowego).

Dwa najpoważniejsze rodzaje błędów to refundacja niekwalifikowalnych kosztów i nieprawidłowości przy udzielaniu zamówień publicznych

(łącznie 3 punkty procentowe).

 

 

Chociaż metodyka ETO nie służy generowaniu miarodajnych informacji o poziomie i częstotliwości błędu na szczeblu poszczególnych państw członkowskich, to dane z ostatnich lat dają pewne podstawy do stwierdzenia, że Polska wypada stosunkowo korzystnie na tle innych państw, szczególnie jeżeli chodzi o częstość stwierdzanych błędów kwantyfikowalnych.

 

 

0 814
Raporty NIK
Od czerwca 2015 r. publiczne strony internetowe powinny być w pełni dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych.

Nie wszystkim instytucjom udało się wywiązać z tego zadania. Część witryn wymaga jeszcze wielu poprawek i sporych nakładów pracy. NIK przypomina, że obowiązek dostosowania dotyczy nie tylko urzędów administracji publicznej, ale wszystkich podmiotów realizujących zadania publiczne.

NIK dodatkowo zwraca uwagę na dwie okoliczności, towarzyszące kwestii dostosowania stron internetowych do potrzeb osób niepełnosprawnych:

  • Sposób prezentowania informacji na stronach internetowych urzędów ma istotne znaczenie dla ich odbioru przez użytkowników niepełnosprawnych, ale nie tylko. Warto pamiętać, że problem ten w równym stopniu dotyczy także grup osób bez orzeczenia niepełnosprawności, ale mających np. problemy ze wzrokiem, osób starszych, słabo czytających, czy słabo znających język polski.Liczebność tych grup w kolejnych latach będzie się zapewne zwiększać.
  • Dostosowywanie stron internetowych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami to nie zadanie jednorazowe, ale proces ciągły, który powinien być prowadzony nieprzerwanie – równolegle z rozbudową i prowadzeniem strony internetowej.

Strony internetowe podmiotów realizujących zadania publiczne muszą być dostosowane do potrzeb osób
z niepełnosprawnościami tak, aby spełniać międzynarodowy standard dotyczący dostępności stron (WCAG 2.0). Określony w przepisach trzyletni okres przygotowawczy i ostateczny termin dostosowania serwisów do tych wytycznych minął 31 maja 2015 r. NIK sprawdziła wypełnianie 34 z 36 wymaganych zaleceń standardu WCAG 2.0 w 23 serwisach internetowych instytucji publicznych.

W ocenie NIK działania kontrolowanych urzędów, pomimo podjętych starań i trzyletniego okresu przejściowego,

nie doprowadziły do zapewnienia wymaganej dostępności ich serwisów dla osób niepełnosprawnych.

Odpowiednio dostosowane były tylko dwa z 23 badanych serwisów internetowych (Ministerstwa Zdrowia i PFRON-u). Na pozostałych 21 skontrolowanych stronach internetowych NIK stwierdziła istotne błędy, przy czym w trzech wypadkach strony oceniono negatywnie. Zdaniem NIK nieprawidłowości stwierdzone na tych trzech stronach były na tyle poważne, że mogły osobom niepełnosprawnym znacząco utrudniać, bądź wręcz uniemożliwiać korzystanie z zamieszczanych treści.

Najczęściej powtarzające się błędy, związane z dostępnością stron internetowych:

  • błędy wpływające na prawidłowe odczytywanie zawartości strony przez programy asystujące, np. tzw. czytniki ekranu (błędy na ponad 95 proc. stron);
  • problemy z dostępnością stron internetowych dla użytkowników posługujących się głównie klawiaturą (78 proc. zbadanych stron). Tylko pięć (z 23 zbadanych) stron było w pełni dostępnych z poziomu klawiatury. Na pozostałych stronach znacznik klawiatury (tzw. fokus) najczęściej był słabo lub w ogóle niewidoczny, zdarzało się, że blokował się na niektórych elementach strony lub niektóre elementy pomijał;
  • niedostosowanie stron (ponad 43 proc.) do wymagań osób słabowidzących, m.in. niewystarczający kontrast między tłem a tekstem, niewłaściwe wyróżnienia treści, brak możliwości zatrzymania przesuwających się informacji;
  • niedostępność materiałów multimedialnych (filmów, nagrań audio) dla osób niewidomych i głuchych. Błędy dotyczyły 13 z 14 stron, na których takie materiały zamieszczono. Materiały audio nie posiadały opisu tekstowego, a materiały filmowe nie zostały wyposażone w napisy lub audiodeskrypcję.

NIK zwraca szczególną uwagę na błędy utrudniające lub uniemożliwiające prawidłowe odczytywanie treści przez programy asystujące, w tym przede wszystkim na wyjątkowouciążliwe błędy w dostępności formularzy zamieszczanych na stronach urzędów. Formularze służące m.in. do kontaktu drogą elektroniczną z urzędem często okazywały się słabo dostępne lub niedostępne dla osób niepełnosprawnych – głównie dla osób niewidomych, korzystających z programów czytających. Jak wynika z ustaleń kontroli w większości skontrolowanych formularzy (niemal 70 proc.) brakowało prawidłowych etykiet przypisanych do pól, które należy wypełnić. W efekcie osoby niewidome z takich formularzy korzystać nie mogą, ponieważ nie otrzymują instrukcji wypełniania poszczególnych pól. Dodatkowo na niektórych stronach internetowych (ok. 22 proc.) formularze zabezpieczano mechanizmem CAPTCHA, który nie mógł być odczytany przez czytniki ekranu.

Większość stron, których przeglądu dokonali użytkownicy niepełnosprawni, ich zdaniem nie spełniała niektórych warunków dostępności. Większość utrudnień, na które zwracali uwagę użytkownicy, była bezpośrednio związana z rodzajem niepełnosprawności i uwarunkowanym tym sposobem korzystania z komputera. Na przykład dla użytkowników niewidomych istotne były problemy z nawigacją po stronie internetowej i z wyszukiwarką informacji oraz brak tekstów alternatywnych dla obrazów, zdjęć, czy wykresów, a dla użytkowników głuchych – brak alternatywy dla materiałów audio/wideo (np. w postaci tekstu opisującego zawartość materiału). Z kolei dla użytkowników słabowidzących szczególnie dotkliwe było niezachowanie prawidłowego kontrastu, natomiast dla użytkowników z niepełnosprawnością manualną, korzystających głownie z klawiatury, problem stanowiło niewłaściwe oznaczenie i  wyróżnienie miejsca, na którym aktualnie znajduje się kursor klawiatury (na ogół w postaci ramki) oraz brak dodatkowej nawigacji pozwalającej na szybkie przemieszczanie się pomiędzy elementami strony.

NIK wskazuje, że przyczynami niedostosowania lub niepełnego dostosowania skontrolowanych stron do potrzeb osób niepełnosprawnych były w przede wszystkim:

niewystarczająca wiedza pracowników odpowiedzialnych za prowadzenie stron, błędy powstałe w trakcie wprowadzania danych oraz późne podjęcie przez ówczesnego Ministra Administracji i Cyfryzacji działań wspierających.

Kontrolowane jednostki niejednokrotnie wskazywały także na brak środków finansowych na budowę lub modernizację przestarzałych serwisów i dostosowanie ich do standardu WCAG 2.0. Z informacji uzyskanych od Ministra Administracji i Cyfryzacji wynika, że środki na wsparcie dostępności serwisów dla osób niepełnosprawnych po raz pierwszy zostały wydzielone w 2014 r., chociaż obowiązek dostosowania stron zapisano już dwa lata wcześniej. NIK zwraca jednak uwagę, że do października 2015 r. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji rozdysponowało niespełna 40 proc. dostępnych środków na dotacje przeznaczonych na działania związane z dostosowaniem stron internetowych do standardu WCAG 2.0.

Standard WCAG 2.0 zawiera uniwersalne zalecenia, które czasem trudno zastosować bezpośrednio, a wdrożenie niektórych jego zapisów wymaga dodatkowej wiedzy. Dlatego pracownicy, których obowiązki związane są z zapewnieniem osobom niepełnosprawnym dostępności informacji na stronach internetowych powinni móc stale się doskonalić i uzupełniać wiedzę.

Jako dobrą praktykę, stosowaną przez niektóre skontrolowane instytucje NIK wskazuje dodatkowe działania w celu zapewnienia dostępności stron internetowych, takie jak audyty i  konsultacje z organizacjami osób niepełnosprawnych w celu sprawdzenia praktycznej dostępności stron internetowych. Warto też sprawdzać strony pod kątem łatwości ich obsługi (user-friendliness) przez różnych użytkowników, co zaleca np. duński Najwyższy Organ Kontroli (Rigsrevisionen).

Uwagi i wnioski

 

0 1449
Raporty NIK

Skontrolowane instytuty badawcze nie wykorzystywały w pełni swojego potencjału badawczego.
W znikomym stopniu prowadziły działalność wdrożeniową, która jest ich ustawowym obowiązkiem. Choć liczba opatentowanych wynalazków wzrosła dwukrotnie, nie przełożyło się to na analogiczny wzrost ich wykorzystania – jedynie 20 proc. z nich znalazło zastosowanie w praktyce. Tymczasem w krajach o wysokim stopniu rozwoju za nieefektywne uważa się mniejsze niż 50 proc. wykorzystanie uzyskanych patentów. NIK zwraca również uwagę, że tylko 5 proc. zdobytych patentów stanowiły patenty zagraniczne, które są szczególnie ważne dla gospodarki.

Reforma nauki z 2010 r. przekształciła jednostki badawczo-rozwojowe w instytuty badawcze podlegające ścisłym zasadom kontroli oraz systematycznemu audytowi. W  Polsce obecnie działa 115 instytutów badawczych, 70 instytutów naukowych Polskiej Akademii Nauk oraz 755 jednostek podstawowych uczelni
(są to jednostki poddawane ocenie parametrycznej). Instytuty badawcze w większości zajmują się działalnością w obszarze nauk ścisłych i inżynierskich (58 proc.) oraz nauk o życiu (34 proc.), natomiast pozostałe (8 proc.) funkcjonują w dziedzinie nauk humanistycznych i społecznych. Instytuty, ze względu na swoje zadania statutowe i kierunki prowadzonych prac badawczo-rozwojowych są nadzorowane przez właściwych ministrów (najwięcej instytutów nadzoruje Minister Gospodarki – 53, pozostali ministrowie nadzorują od 1 do 16 instytutów). Ich działalność naukowo-badawcza i wdrożeniowa podlega ocenie Komitetu Ewaluacji Jednostek Naukowych przy Ministrze Nauki i Szkolnictwa Wyższego. NIK w trakcie kontroli zbadała szczegółowo osiem instytutów badawczych oraz wykorzystała dane otrzymane w badaniu kwestionariuszowym od 107 instytutów badawczych.

Patenty i wdrożenia

W ostatnich latach wzrosła liczba patentów uzyskanych przez skontrolowane instytuty badawcze – w 2010 r. zdobyto 27 patentów, w 2011 r. – 88, w 2012 r. – 54, a w 2013 r. – 46 patentów (w sumie 215 patentów). Większą aktywność instytutów w tym zakresie potwierdzają dane Urzędu Patentowego RP (patrz wykres poniżej), z których wynika, że 82 instytuty badawcze opatentowały łącznie 1290 wynalazków w latach 2010-2013. Dla porównania 37 instytutów naukowych PAN uzyskało łącznie 155 patentów, a jednostki badawcze 45 uczelni publicznych ponad 2300 patentów (mowa tu o jednostkach objętych badaniem kwestionariuszowym).

Wszystkie skontrolowane placówki badawcze w znikomym stopniu zdobywały patenty zagraniczne – zaledwie 11, przy czym pięć instytutów badawczych w ogóle nie uzyskało w tym czasie żadnego patentu zagranicznego. W konsekwencji patenty zagraniczne stanowiły zaledwie 5 proc. wszystkich patentów uzyskanych przez skontrolowane instytuty. Może to po części wynikać z faktu, że instytuty otrzymywały przy ocenie parametrycznej (kompleksowa ocena jakości działalności naukowej lub badawczo-rozwojowej) taką samą liczbę punktów za uzyskanie patentu krajowego czy zagranicznego, choć ten ostatni ma dużo większe znaczenie dla gospodarki.

NIK zwraca uwagę, że zdobyte patenty (krajowe i zagraniczne) w znikomym stopniu były  wykorzystywane.
Z 226 wynalazków praktyczne zastosowanie znalazło zaledwie 20 proc. z nich (liderem w tym zestawieniu był Instytut Ciężkiej Syntezy Organicznej „Blachownia”, który wdrożył 40 wynalazków). Jednak na tle polskich jednostek naukowych instytuty badawcze charakteryzują się największą efektywnością we wdrażaniu patentów. Dla porównania praktyczne zastosowanie znalazło 14 proc. patentów uzyskanych przez instytuty naukowe Polskiej Akademii Nauk oraz 4 proc. przez szkoły wyższe. Tymczasem w krajach o wysokim stopniu rozwoju średnio połowa wynalazków zostaje wdrożona do stosowania.

Połowa z ośmiu skontrolowanych instytutów badawczych nie posiadała w latach 2010-2013 żadnego wdrożenia, a zatem w ograniczonym stopniu wykorzystywała swój potencjał do prowadzenia działalności wdrożeniowej oraz komercjalizacji wyników prac badawczo rozwojowych (B+R). Również z badań kwestionariuszowych wynika, że instytuty znajdują praktyczne zastosowanie dla coraz mniejszej liczby wynalazków. Liczba wdrożeń 105 instytutów badawczych spadła w ciągu czterech lat o prawie 20 proc. – z ok. 1750 w 2010 r. do nieco ponad 1400 w 2013 r.

Publikacje naukowe

Jednym ze sposobów opisu osiągnięć naukowych instytutów jest liczba opublikowanych prac i ich cytowań. NIK odnotowała wzrost liczby publikacji instytutów badawczych, zwłaszcza w prestiżowych czasopismach naukowych. Jest on efektem zmian w systemie oceniania działalności naukowej wprowadzonych w ramach reformy nauki w 2010 r. Liczba publikacji w kontrolowanych instytutach badawczych zwiększyła się od 1.589 w 2010 r. do 1.745 w 2013 r., w tym liczba publikacji w czasopismach wyróżnianych przez Web of Science od 116 w 2010 r. do 204 w 2013 r. W połowie badanych instytutów wzrosła także liczba cytowań.

 Sytuacja finansowa 

Struktura przychodów instytutów badawczych obejmuje przychody pochodzące z: budżetu państwa będących w dyspozycji Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, od ministra nadzorującego, ze środków zagranicznych
(w tym m.in. pieniądze z programów operacyjnych UE, granty badawcze z Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych), ze środków z działalności gospodarczej (m.in. sprzedaży  produktów, wykonanych ekspertyz) oraz z komercjalizacji B+R (z usług B+R, wdrożeń, sprzedaży i licencjonowania praw ochronnych oraz patentów).

Sytuacja finansowa badanych instytutów nie uległa znaczącej zmianie (ich łączne przychody zmalały z 434 mln zł w 2010 r. do 420 mln zł w 2013 r.). W 2013 r. siedem z ośmiu instytutów odnotowało dodatni wynik finansowy. NIK zwraca jednak uwagę, że łączne przychody siedmiu skontrolowanych instytutów badawczych
z komercjalizacji prac badawczo-rozwojowych (B+R) w latach 2010-2013 malały (z prawie 83 mln zł w 2010 r. do ok. 66  mln zł w 2013 r.), pomimo stabilnego poziomu finansowania ze środków na naukę. Może to wskazywać na niekorzystną tendencję zastępowania środków z komercjalizacji B+R – środkami budżetowymi. Jednocześnie w analizach dotyczących barier w komercjalizacji B+R zwraca się uwagę na problem
tzw. miękkiego finansowania, tj. względnej łatwości pozyskiwania przez jednostki naukowe środków publicznych co demotywuje je do współpracy z biznesem.

Największy udział przychodów z komercjalizacji prac B+R oraz wdrożeń w relacji do całości przychodów odnotował Instytut Badawczy Leśnictwa (55 proc.), Instytut Metali Nieżelaznych (29 proc.) oraz Państwowy Instytut Geologiczny (29 proc.). W pozostałych instytutach badawczych odsetek ten nie przekroczył 23 proc.

W okresie objętym kontrolą cztery instytuty uzyskały łącznie wyższe lub równe przychody z działalności gospodarczej, sprzedaży ekspertyz oraz prac na rzecz ministra nadzorującego niż komercjalizacji B+R oraz wdrożeń.

Działalność połowy instytutów polegała w znacznym stopniu na realizacji wysokospecjalistycznych,
lecz rutynowych, prac na rzecz administracji publicznej i podmiotów gospodarczych: ekspertyz, studiów wykonalności, analiz uwarunkowań, raportów na temat  zgodności z normami, a także wypełnianiu zadań państwowych służb. Z wyjątkiem jednego wszystkie instytuty prawidłowo wydatkowały i rozliczały otrzymane środki publiczne.

Kadry

W kontrolowanych instytutach zatrudnionych było prawie 2200 osób, w tym realizacją badań zajmowało się 56 do 88 proc. zatrudnionych. W połowie tych  instytutów NIK stwierdziła możliwość wystąpienia luki kadrowej lub pokoleniowej, która stwarza poważne ryzyko dla kontynuacji prowadzonych badań naukowych
i prac rozwojowych. Zatrudnieni adiunkci byli już w takim wieku, że powinni mieć już stopnie doktorów habilitowanych oraz profesorów. Natomiast średnia wieku profesorów zatrudnionych w tych instytutach zbliżona była do wieku emerytalnego.

W pięciu z ośmiu skontrolowanych instytutów stwierdzono nieprawidłowości w  zarządzaniu kadrami:

  • nie przeprowadzano w terminach określonych przepisami oceny okresowej pracowników oraz nie sformułowano właściwego trybu oceny pracowników (trzy instytuty);
  • stanowiska kierownicze w instytutach badawczych zajmowały osoby bez posiadania właściwych kwalifikacji (dwa instytuty);
  • dyrektorzy instytutów podejmowali dodatkowe zatrudnienie bez wymaganej zgody. Ponadto nie dokumentowano wyrażanych zgód na podejmowanie dodatkowego zatrudnienia przez pracowników, a także nie zawierano z pracownikami umów o zakazie konkurencji (trzy instytuty).
Nadzór 

Nadzór ministrów nad instytutami badawczymi koncentrował się przede wszystkim na kwestiach finansowych i organizacyjnych, a w mniejszym zakresie dotyczył ich działalności naukowej i wdrożeniowej. Obejmował on głównie analizę sytuacji finansowej instytutów oraz zatwierdzanie ich sprawozdań finansowych, monitorowanie i weryfikację realizacji przez instytuty zadań zleconych oraz programów wieloletnich.

NIK ustaliła, że ministerstwa nierzetelnie, w dodatku często z opóźnieniem,  przeprowadzały obowiązkowy audyt lub kontrole nadzorowanych instytutów badawczych. Ministrowie w ograniczonym stopniu uwzględniali efekty naukowo-badawczej działalności instytutów, nie uwzględniali przy tym m.in. wyników oceny parametrycznej oraz wdrażania przez placówki wyników badań  naukowych i prac rozwojowych.

Wnioski

Do Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego:

o zmianę kryteriów oceny parametrycznej, tak aby w większym stopniu uwzględniały one specyfikę instytutów badawczych.

Do ministrów nadzorujących instytuty badawcze: 

  • o przeprowadzanie kontroli nadzorowanych instytutów badawczych z uwzględnieniem efektów ich działalności naukowej i rozwojowej oraz większą współpracę z Ministrem Nauki i Szkolnictwa Wyższego przy dokonywaniu oceny instytutów badawczych;
  • o zwiększenie nadzoru nad polityką kadrową w nadzorowanych instytutach.

Do dyrektorów instytutów badawczych:

  • o opracowanie perspektywicznych kierunków działalności naukowej, rozwojowej i wdrożeniowej instytutów;
  • o prawidłowe dokonywanie ocen okresowych pracowników instytutów oraz stosowanie procedur minimalizujących ryzyko wystąpienia konfliktu interesów wśród pracowników naukowych.

Po kontroli NIK skontrolowani ministrowie nadzorujący oraz dyrektorzy instytutów badawczych poinformowali, że rozpoczęli pracę nad poprawą funkcjonowania instytutów badawczych.

Tutaj możesz pobrać >> NIK o instytutach badawczych – informacje szczegółowe (Raport – plik PDF)<<

Źródło: >> Najwyższa Izba Kontroli <<

 

0 1407
Zakończył się pierwszy rok audytu przeprowadzanego przez Najwyższą Izbę Kontroli w Radzie Europy. Eksperci NIK ocenili sprawozdanie finansowe organizacji oraz realizowane przez nią projekty. Rada Europy to instytucja o kluczowej roli w walce o prawa człowieka i demokrację.

NIK pozytywnie oceniła sprawozdanie finansowe dotyczące działalności Rady Europy i realizowanych przez nią projektów. Kontrolerzy zarekomendowali jednak Radzie szereg rozwiązań i usprawnień. Chodzi m.in. o takie dziedziny jak: zarządzanie ryzykiem, księgowość, obrót środkami budżetowymi czy wsparcie informatyczne. Polscy inspektorzy pozytywnie i bez uwag ocenili pakiet pomocowy dla Ukrainy, którego realizację Rada rozpoczęła w marcu 2015 roku. W opinii audytorów zarówno jego finansowanie, jaki i wszelkie towarzyszące mu działania pozostają bez zarzutu.

NIK będzie kontynuować audyt dla Rady Europy przez kolejne cztery lata. Inspektorzy Izby już sprawdzają realizację programu pomocowego dla Mołdawii. Polacy przygotowują się też do szerokiego audytu IT. To właśnie w tej dziedzinie kontrolerzy mieli dotychczas najwięcej uwag i zaleceń.

Audytem Rady Europy, kluczowej instytucji z punktu widzenia praw człowieka oraz demokracji, zajmuje się zespół złożony z doświadczonych kontrolerów. Oceniają nie tylko sprawozdania finansowe Rady, ale również realizację poszczególnych zadań. To prawdziwe wyzwanie, tym bardziej że w związku ze swoją działalnością Rada stworzyła skomplikowaną strukturę instytucji, agencji i biur działających w całej Europie.

 

 

 

Rada zajmuje się nie tylko ochroną praw człowieka, ale także zachowaniem dziedzictwa kulturowego, wsparciem samorządności i promocją wartości humanitarnych. Działa też na rzecz międzynarodowej współpracy w walce z przestępczością i praniem pieniędzy, zwalcza korupcję, wspiera rozwój najbardziej potrzebujących krajów, wyznacza standardy dla substancji medycznych.

Koszty audytu przeprowadzanego przez NIK pokrywa Rada Europy. Kontrolerzy posługują się międzynarodową metodologią opartą na standardach ISSAI (International Standards of Supreme Audit Institutions). Dodatkową korzyścią dla Polski jest zaangażowanie NIK w szereg projektów na rzecz krajów Europy Wschodniej i Środkowo-Wschodniej.

 

 

Źródło: >> NIK<<

Wypowiedź wiceprezesa NIK Wojciecha Kutyły - rada europy

 

0 1583
Raporty NIK

Skontrolowane jednostki publiczne prawidłowo udzielały zamówień publicznych na usługi zewnętrzne. Jednak tylko nieliczne urzędy korzystały z ustawowych możliwości uzyskania najkorzystniejszej oferty przy zawieraniu umów. Większość nadal stosowała najniższą cenę jako jedyne kryterium oceny ofert, głównie
z obawy przed postępowaniami odwoławczymi.

NIK oceniła działania 13 jednostek sektora finansów publicznych (urzędów i spółek), w związku z udzielaniem zamówień publicznych na usługi zewnętrzne. W latach 2012 – 2014 (I półrocze) jednostki objęte kontrolą zleciły podmiotom zewnętrznym wykonanie ok. 14 tys. usług o łącznej wartości ponad dwóch miliardów złotych (2 147 878,0 tys. zł.). Skontrolowane jednostki najczęściej zlecały usługi w zakresie prac gospodarczych i konserwacyjnych, prac informatycznych i wsparcia technicznego, opracowania dokumentacji projektowej, doradztwa prawnego, usług restauracyjnych, cateringowych oraz szkoleniowych.

Zamówienia publiczne na realizację usług były w większości udzielane zgodnie z obowiązującymi przepisami, a stwierdzone przypadki nieprawidłowości dotyczyły przede wszystkim braku pełnego rozpoznania potrzeb na usługi oraz nieuzasadnionego stosowania podziału zamówienia (na podstawie art. 6a ustawy Prawo zamówień publicznych), co pozwalało udzielać części zamówienia bez stosowania określonych przepisami zasad i procedur (dwie jednostki).

Wyniki kontroli pokazały, że część skontrolowanych urzędów i spółek w sposób nieuprawniony wykorzystywała prawo do podziału zamówienia na części. Była to swego rodzaju furtka do niestosowania przepisów ustawy przy udzielaniu zamówień, wykorzystywana w sytuacji gdy, np. na skutek niewłaściwego planowania, nie udało się wszcząć bądź zakończyć postępowania w określonym czasie lub gdy na etapie planowania nie oszacowano wartości całego zamówienia ani też nie wyodrębniono i nie oszacowano jego części. Dlatego NIK wskazuje, że utrzymywanie możliwości dodatkowego dzielenia zamówienia na części, prowadzącego do zniesienia obowiązku stosowania zasad i procedur określonych przepisami ustawy jest nieuzasadnione. Wpływa bowiem negatywnie na konkurencyjność i zwiększa ryzyko korupcji.

Skontrolowane jednostki tylko w niewielkiej mierze wykorzystywały przewidziane w przepisach możliwości uzyskania najkorzystniejszej oferty. W większości postępowań stosowano najniższą cenę jako jedyne kryterium oceny ofert. Tylko w przypadku 60 zamówień (ok. 2% udzielonych) ustalono dodatkowe kryteria oceny ofert poza najniższą ceną.

NIK podkreśla, że stosowanie najniższej ceny jako jedynego kryterium wyboru uzasadniano brakiem nakazu stosowania innych kryteriów, ale przede wszystkim możliwością łatwiejszej obrony prawidłowości oceny ofert w przypadku ewentualnych odwołań i postępowań przed Krajową Izbą Odwoławczą.

NIK zwraca także uwagę na istotny aspekt liczebności składu orzekającego Krajowej Izby Odwoławczej. Obowiązujące przepisy jako zasadę przewidują rozpoznawanie odwołań w składzie jednoosobowym. Jednocześnie ustawodawca dopuszcza rozszerzenie składu orzekającego do trzech osób w przypadku szczególnej zawiłości sprawy lub jej precedensowego charakteru (decyduje o tym Prezes KIO). W latach 2012 – 2014 (I półrocze) Krajowa Izba Odwoławcza ponad czterokrotnie więcej spraw rozpoznała w składzie jednoosobowym (5371), niż w składzie trzyosobowym (1296).

W ocenie NIK takie uregulowania nie zapewniają przejrzystości systemu odwoławczego, a także nie gwarantują wszechstronnego i obiektywnego rozpoznania sprawy. Dlatego zasadne jest, zdaniem NIK, wprowadzenie w systemie zamówień publicznych zasady rozpoznawania odwołań w składzie co najmniej dwuosobowym i wyeliminowanie uznaniowości decyzji Prezesa KIO w ocenianiu zawiłości sprawy.

W większości badanych jednostek stwierdzono nieefektywną, zdaniem NIK, organizację planowania
i udzielania zamówień publicznych na wykonanie usług przez podmioty zewnętrzne. Wszystkie skontrolowane jednostki wprowadziły wprawdzie własne regulacje wewnętrzne dotyczące udzielania zamówień (w tym zlecania usług), ale tylko w połowie jednostek sporządzano plany zamówień publicznych na dany rok, obejmujące wszystkie planowane usługi, niezależnie od ich wartości. W pozostałych plany obejmowały zamówienia o wartości powyżej określonej kwoty, bądź też wcale ich nie sporządzano.

Pomimo braku w przepisach sformułowanego wprost obowiązku sporządzania planów zamówień publicznych NIK uważa, że aby zwiększyć efektywność i przejrzystość systemu zamówień w sektorze publicznym, a także aby zminimalizować ryzyko korupcji konieczne jest wprowadzenie obowiązku sporządzania przez urzędy rocznych planów zamówień publicznych niezależnie od wartości zamówień.

W sześciu jednostkach (z dziewięciu, w których sporządzano plany) sporządzania planów zamówień publicznych nie poprzedzano rozpoznaniem rzeczywistych potrzeb ani udokumentowaną analizą zamówień pod kątem ich zasadności, kosztów oraz korzyści. W większości przypadków uzasadnienie potrzeby zakupu danej usługi wymagane było dopiero na etapie składania wniosku rozpoczynającego już procedurę udzielenia zamówienia.

Wnioski

Biorąc pod uwagę wyniki kontroli, Najwyższa Izba Kontroli uważa, że do zwiększenia efektywności i przejrzystości systemu zamówień w sektorze publicznym, a także zminimalizowania ryzyka korupcji mogą przyczynić się:

  • wprowadzenie obowiązku sporządzania przez jednostki publiczne rocznych planów zamówień publicznych niezależnie od ich wartości – plan zamówień daje bowiem kierownikowi jednostki całościową wiedzę o liczbie i wartości planowanych zamówień, terminach oraz trybach ich udzielenia, co jest niezbędne dla sprawowania rzetelnej kontroli zarządczej,
  • eliminowanie z systemu zamówień rozwiązań, które dają jednostkom sektora finansów publicznych możliwość dzielenia zamówienia na części i udzielenia go bez stosowania zasad i procedur określonych przepisami ustawy Prawo zamówień publicznych (np. art. 6a ustawy),
  • wprowadzenie zasady rozpoznawania odwołań przez Krajową Izbę Odwoławczą w składach wieloosobowych, uzależniając to np. od kwotowego progu zamówienia.

NIK wnioskuje także o modyfikację art. 13 ustawy Prawo zamówień publicznych, dotyczącego wstępnych ogłoszeń informacyjnych, tak aby publikacja ogłoszeń stała się obligatoryjna. Zdaniem NIK ogłoszenia informacyjne (…)

Źródło: >> NIK <<

 

Czternaście najwyższych organów kontroli państw UE zaangażowało się wspólnie z Europejskim Trybunałem Obrachunkowym w równoległą analizę błędów w zamówieniach publicznych współfinansowanych z funduszy strukturalnych. Ich raport został przyjęty w Rydze przez Komitet Kontaktowy Prezesów Najwyższych Organów Kontroli UE i ETO. Podpisał go m.in. prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

Najwięcej błędów związanych z wykorzystaniem środków z funduszy strukturalnych dotyczy zamówień publicznych. To właśnie te błędy są najczęstszą przyczyną trudności i opóźnień przy wdrażaniu projektów. Co więcej, stwierdzone przypadki łamania unijnych zasad mogą skutkować korektami finansowymi na poziomie nawet 100 procent wartości umowy.

Dlatego w 2013 r. Komitet Kontaktowy Prezesów Najwyższych Organów Kontroli UE i Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO) upoważnił Grupę Roboczą ds. Funduszy Strukturalnych do przeprowadzenia kontroli równoległej w zakresie „Analizy błędów przy udzielaniu unijnych i krajowych zamówień publicznych w programach współfinansowanych z funduszy strukturalnych”. Kontrola miała odpowiedzieć na podstawowe pytanie: dlaczego beneficjenci nie przestrzegają zasad udzielania zamówień publicznych? Porównanie wyników w poszczególnych krajach pozwoliło ujawnić różnice lub podobieństwa pod tym względem w państwach członkowskich.

W pracach Grupy Roboczej w latach  2014-2015 wzięły udział Najwyższe Organy Kontroli (NOK) z: Czech, Niemiec, Włoch, Łotwy, Malty, Holandii, Polski, Portugalii i Słowacji. W skład Grupy Kierowniczej weszły NOK Niemiec (Przewodniczący) i NOK Holandii. NOK Bułgarii, Estonii, Finlandii, Węgier i Szwecji pełniły funkcję obserwatora, podobnie jak Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO).

Przyjęty właśnie w Rydze podczas spotkania Komitetu Kontaktowego Prezesów Najwyższych Organów Kontroli UE i ETO raport potwierdza dużą liczbę błędów w zamówieniach publicznych współfinansowanych z funduszy strukturalnych. W większości państw błędy pojawiały się w zamówieniach o wartości poniżej progów unijnych. Najczęściej beneficjenci udzielali zamówień z pominięciem trybu konkurencyjnego, stosowali niezgodne z prawem kryteria wyboru wykonawców lub nie przestrzegali zasady równego traktowania podmiotów. Powyżej progów unijnych współczynnik błędu nie był zbyt wysoki (ze środków EFS zwykle finansowane są mniejsze projekty).

Jak pokazują ustalenia Grupy Roboczej, najbardziej powszechnymi przyczynami błędów w obszarze zamówień publicznych są brak wiedzy i trudności z interpretacją przepisów. Dlatego ze strony Komisji Europejskiej konieczne jest doprecyzowanie ram prawnych i zmniejszenie obciążeń administracyjnych dla zamawiających i wykonawców, co jednak nie powinno skutkować ograniczeniem równego dostępu, uczciwej konkurencji i efektywnego wykorzystania środków publicznych. Z kolei państwa członkowskie powinny podjąć następujące kroki w celu ograniczenia błędów:

  • Stosować jak najprostsze zasady udzielania zamówień publicznych. Nie powinny też ich zbyt radykalnie, ani zbyt często zmieniać.
  • Państwa członkowskie powinny usprawniać swoją politykę komunikacji i przekazywać beneficjentom kompleksowe informacje. Państwa te powinny zatroszczyć się o to, by beneficjenci wykonywali swoje zobowiązania z należytą starannością na każdym etapie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego.
  • W niektórych państwach członkowskich konieczne jest poszerzenie wiedzy w obszarze zamówień publicznych przez pracowników instytucji krajowych, co pomoże im unikać błędów i zapewniać wsparcie beneficjentom.

Chociaż większość instytucji krajowych już teraz stara się zapobiegać niedociągnięciom w procedurach udzielania zamówień publicznych, autorzy raportu zalecają, aby instytucje te podejmowały bardziej ukierunkowane działania w celu ograniczenia liczby najpowszechniejszych błędów oraz pomyłek, które skutkują największymi stratami finansowymi. Inne zalecenia dotyczą:

  • rejestrowania w sposób systematyczny rodzajów błędów w procedurach udzielania zamówień publicznych. Instytucje skupiają się wyłącznie na pojedynczych błędach. Nie zawsze i nie wszystkie instytucje, zwłaszcza instytucje pośredniczące, zgłaszają wszystkie wykryte błędy.
  • dostosowania do warunków krajowych Wytycznych w sprawie korekt finansowych dotyczących nieprawidłowości stanowiących naruszenie przepisów dotyczących zamówień publicznych w przypadku umów współfinansowanych z funduszy strukturalnych (COCOF).
  • opracowania poszczególnych kategorii i stawek wytycznych COCOF, tak aby zapewnić jednolite i prawidłowe zastosowanie tych wytycznych w poszczególnych krajach.

Najwyższa Izba Kontroli wskazuje na występujące zagrożenia w procesie udzielania zamówień publicznych, zidentyfikowane podczas kontroli NIK udzielenia zamówień publicznych współfinansowanych z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz podczas kontroli przeprowadzonych przez instytucje odpowiedzialne za wdrażanie i kontrolę wybranych Regionalnych Programów Operacyjnych w trakcie wdrażania projektów w ramach tych programów.

Nieprawidłowości dotyczyły:

  • niestarannego oszacowania wartości zamówienia przez jednego na 15 skontrolowanych zamawiających na podstawie kosztorysów inwestorskich niezawierających wszystkich wymaganych załączników. Braki załączników w kosztorysach nie spowodowały błędnego szacowania wartości zamówienia;
  • zamieszczenia SIWZ w jednym spośród 15 przypadków na stronie internetowej zamawiającego trzy dni wcześniej przed publikacją w Dzienniku Urzędowym UE, czym naruszono art. 42 ust. 1 ustawy Pzp. Zamawiający zamieścił SIWZ na swojej stronie internetowej w dniu wysyłki ogłoszenia do publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Okoliczność wcześniejszego ogłoszenia SIWZ na stronie internetowej zamawiającego w stosunku do daty publikacji ogłoszenia o zamówieniu w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej nie miała wpływu na wynik postępowania;
  • nieudzielenia przez jednego z 15 zamawiających odpowiedzi wykonawcy na pytanie do SIWZ, co było niezgodne z art. 38 ust. 1 ustawy Pzp, gdyż zamawiający uznał, że wykonawca nie zadał konkretnych pytań do specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Wyjaśnienia dotyczące SIWZ muszą być przekazywane wszystkim wykonawcom, którym została przekazana specyfikacja;
  • ujawnienia przez jednego zamawiającego spośród 15 skontrolowanych źródła zapytania w trakcie wyjaśniania treści specyfikacji istotnych warunków zamówienia, co było niezgodne z art. 38 ust. 2 ustawy Pzp;
  • wskazania przez jednego kontrolowanego zamawiającego w specyfikacji istotnych warunków zamówienia krótszego od dopuszczalnego terminu ważności dokumentów potwierdzających spełnianie warunków udziału w postępowaniu, czym naruszono § 4 ust. 2 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 2009 r. w sprawie rodzajów dokumentów, jakich może żądać zamawiający od wykonawców oraz form, w jakich te dokumenty mogą być składane. Podanie niewłaściwego terminu wynikało z pomyłki pracownika;
  • nierzetelnego protokołów postępowania o udzielenie zamówienia sporządzenia w przypadku trzech spośród 15 skontrolowanych postępowań, gdyż nie zostały zamieszczone w nich wszystkie wymagane elementy. Nieprawidłowości wynikały z niedopatrzenia pracowników;
  • zawarcia przez jednego zamawiającego umowy z wykonawcą z naruszeniem art. 145 ust. 2 ustawy Pzp;
  • przyjęcie w jednym przypadku zabezpieczenia należytego wykonania umowy o udzielenie zamówienia wniesione w formie gwarancji ubezpieczeniowej, które zawierało zapisy ograniczające uprawnienia zamawiającego do zaspokojenia roszczeń z tego zabezpieczenia, czym naruszono art. 147 ust. 2 Pzp;
  • niewyegzekwowania od wykonawcy przedłużenia terminu ważności zabezpieczenia należytego wykonania umowy przez jednego zamawiającego, czym naruszono art. 147 ust. 1 w związku z art. 151 ust. 1 ustawy Pzp;
  • podzielenia w jednym przypadku, zamówienia w ramach wykonawstwa zastępczego na 10 części w taki sposób, że realizację każdej z nich powierzono różnym wykonawcom bez stosowania podstawowych, konkurencyjnych trybów udzielania zamówienia.

W przypadku jednego z badanych zamówień stwierdzono nieprawidłowość polegającą na zawarciu przez jednego skontrolowanego zamawiającego umowy o udzielenie zamówienia, po wyborze oferty najkorzystniejszej, na warunkach innych niż zawarte w SIWZ, w ogłoszeniu o zamówieniu i w zaakceptowanym wzorze umowy stanowiącym załącznik do SIWZ w części dotyczącej terminu wykonania zamówienia, czym naruszono art. 144 ust. 1 w związku z art. 140 ust. 1 ustawy Pzp.

Z analizy informacji uzyskanych przez NIK w trybie art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy o NIK wynika, że instytucje odpowiedzialne za wdrażanie i kontrolę regionalnego programu operacyjnego (Instytucje Zarządzające i Pośredniczące oraz Instytucja Audytowa) w zakresie kontroli prawidłowości przeprowadzania postępowań o udzielenie zamówienia publicznego rozliczały beneficjentów z wypełniania zobowiązań wynikających z umów o dofinansowanie projektu i przeprowadzały kontrole w zakresie udzielania zamówień publicznych. Przeprowadzone przez te instytucje kontrole na dokumentach polegały na weryfikacji okresowo składanych przez beneficjentów wniosków o płatność, a prowadzone przez nie kontrole na miejscu realizacji projektu miały na celu sprawdzenie, czy zakupione towary, usługi i roboty zostały dostarczone. Kontrole te prowadziły do wykrycia nieprawidłowości w stosowaniu przepisów ustawy Pzp, w wyniku których instytucje te nakładały korekty finansowe. Jako główne przyczyny ww. nieprawidłowości instytucje te wskazywały trudności w interpretacji przepisów, brak wiedzy i błąd ludzki.

 

0 1486
Raporty NIK
Pierwszy w historii standard INTOSAI dotyczący podstaw kontroli informatycznej, powszechny format elektronicznych danych księgowych oraz oprogramowanie umożliwiające zarządzanie kontrolami to tylko wybrane projekty międzynarodowe, nad którymi pracowali w NIK uczestnicy dwóch konferencji informatycznych: europejskiej EUROSAI i światowej INTOSAI. Przedstawiciele NOK z kilkudziesięciu krajów zapoznali się także z Systemem Dozoru Elektronicznego w Polsce – modelowym przykładem wdrożenia kompletnego projektu IT.

Dwie grupy robocze ds. kontroli informatycznej – EUROSAI, kierowana przez prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego, i INTOSAI (WGITA), pod przewodnictwem audytora generalnego Indii, Shashi Kant Sharma spotkały się w Najwyższej Izbie Kontroli, żeby zaprezentować ustalenia prowadzonych i rozpocząć  nowe projekty, a także wymienić się doświadczeniami i pomysłami w obszarze kontroli informatycznych oraz narzędzi IT.

Wiele uwagi poświęcono standardowi ISSAI 5300, dotyczącemu kontroli informatycznej. Prace nad tym standardem są częścią jednego z kluczowych przedsięwzięć INTOSAI, w którym uczestniczy także Polska. – Zakończenie prac nad projektem standardu planowane jest na przyszły rok. Po przyjęciu przez Kongres INTOSAI standard 5300 będą mogli wykorzystywać wszyscy kontrolerzy państwowi na całym świecie – stwierdził Shashi Kant Sharma, audytor generalny Indii. Radca prezesa NIK Paweł Banaś potwierdza, że prace nad standardem są na półmetku. Początkowo standard będzie zwięzły i będzie dotyczył kwestii podstawowych. W kolejnych latach będą powstawały bardziej szczegółowe wytyczne w serii 5300: ryzyka informatyczne, kontrola inwestycji IT, kontrola informatyczna w ramach kontroli finansowej i innych typów kontroli. Taka organizacja pozwoli na łatwiejsze zarządzanie tą grupą standardów i wytycznych. Rozwojem prac nad standardem ISSAI 5300 zainteresowana jest też europejska Grupa robocza ds. IT. Debata nad zaleceniami do tego dokumentu wzmocniła współpracę obu grup: europejskiej (EUROSAI) i światowej(INTOSAI).

 

Główne aktywności grup roboczych EUROSAI i INTOSAI:

  • rozwój wiedzy i umiejętności w zakresie stosowania kontroli technologii informatycznych (audyt IT w jednostkach publicznych);
  • samoocena systemów informatycznych wykorzystywanych w kontroli;
  • bezpieczeństwo komunikacji w Internecie;
  • e-administracja;
  • kontrole równoległe w obszarze IT realizowane przez przynajmniej dwa kraje członkowskie.

 

Szczególne zainteresowanie uczestników konferencji wzbudził zaprezentowany przez przedstawiciela Najwyższego Organu Kontroli (NOK) USA „Podręcznik kontroli informatycznej” (IT Audit Handbook). Podręcznik, zbudowany w ramach wspólnego projektu WGITA i Biura INTOSAI ds. Rozwoju (IDI), wprowadza audytorów różnych specjalności z NOK na całym świecie w tajniki kontroli IT, pokazuje korzyści z łączenia różnych doświadczeń. – Poziom wiedzy o IT w poszczególnych NOK jest bardzo zróżnicowany, więc cokolwiek robimy, powinno to być zrozumiałe dla wszystkich, nasze wskazówki nie mogą być zbyt skomplikowane, ani też nadmiernie proste – stwierdził Madhav Panwar z USA, uczestnik projektu, w ramach którego powstał podręcznik.

Dużym zainteresowaniem cieszyła się również prezentacja przedstawiciela NOK Iranu, dotycząca tzw. Elektronicznego Systemu Audytu (o nazwie SANA). System ten ma na celu m.in. zwiększenie szybkości i precyzji procesu monitorowania i kontroli, a także zautomatyzowanie procesu kontrolnego. NOK Iranu obiecał udostępnić potrzebną dokumentację projektowi WGITA poświęconemu oprogramowaniu do zarządzania kontrolą.

Zarządzanie informatyką (IT Governance), umiejętności korzystania z dużych baz danych w walce z oszustwami (Data mining as a tool in fraud investigation), czy standaryzacja kontroli wielkich projektów informatycznych – to kolejne zagadnienia omawiane podczas spotkań w Izbie przez światowych przedstawicieli najwyższych organów kontroli.

 

Pełny artykuł na >> Najwyższa Izba Kontroli <<