sobota, 4 grudnia, 2021

Profesjonalny osąd audytora

Home Forum Wzajemna pomoc merytoryczna Wzajemna pomoc merytoryczna Profesjonalny osąd audytora

Oglądasz 15 wpisów - 1 z 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #17276
    gapa
    Uczestnik

    Czy ktoś może mi podać (wskazać) definicję bardzo często używanego terminu „profesjonalny osąd audytora” (lub tylko „profesjonalny osąd”), jeśli to możliwe wraz z listą kryteriów, króre decydują o tym, czy dany osąd można uznać za profesjonalny czy nie.

    #17278
    kikcloud
    Uczestnik

    Koń jaki jest, każdy widzi ❗
    A kto nie widzi, ten ślepy 😀

    #17279
    kikcloud
    Uczestnik

    A tak poważnie teraz. Profesjonalny tzn. oparty na Standardach (lista kryteriów) i wiedzy audytora. Patrz Międzynatrodowe Standardy Profesjonalnej Praktyki Audytu Wewnętrznego

    #17282
    gapa
    Uczestnik

    Nie znalazłem w „Standardach …” definicji „profesjonalnego osądu audytora”, a zauważyłem zawrotną karierę tego terminu. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę, a otrzyma się pokaźną liczbę np. rocznych planów audytu, w których „profesjonalny osąd audytora” przywoływany jest obok „matematycznej” i „delfickiej” jako metoda oceny ryzyka. Podejrzewam, że pod tym terminem ukrywa się zwykłą arbitralność (indywidualną), podobnie jak często pod terminem „delficka” arbitralność wieloosobową.
    Różnica polega na tym, że metoda delficka jest dosyć dobrze opisana i wiadomo czym różni się od kilkuosobowego zebrania, na którym przeprowadza się głosowanie. Wiadomo też jak wygląda podstawowa konstrukcja metody matematycznej (można się z nią nie zgadzać, ale przynajmniej wiadomo co się krytykuje). Natomiast „profesjonalny osąd audytora” wygląda najzwyczajniej na kiepski chwyt.
    PS(Niepoważne).
    Robiłem kiedyś przy koniach. Nie każdy widzi jaki jest. Natomiast znałem starego kawalerzystę, który był prawie ślepy, a znał się na koniach jak mało kto – trzeba dotknąć właściwe miejsca – różnice są namacalne.

    #17285
    alkman
    Uczestnik

    Sprawdziłem, masz nieuzasadnione podejrzenia.
    To nie żadna kariera terminu. Nie obok a element metody matematycznej. Odsyłam do podręcznika MF gdzie metoda ta jest opisana w załączniku 1a.

    #17286
    gapa
    Uczestnik

    W podręczniku też nie ma definicji „profesjonalnego osądu” natomiast wskazany jest jako podstawa ustalania wag i ocen w metodzie (coraz mniej z tego właśnie powodu) matematycznej. Powagi ma dodać podane w nawiasie tłumaczenie na angielski.
    To czy moje podejrzenia są nieuzasadnione okaże się, gdy ktoś znajdzie i wskaże definicję tego (przyznaję poręcznego) terminu.
    Arbitralne stwierdzanie, że tak jest i odsyłanie do kolejnej literatury tym razem chyba nie zadziała.

    #17287
    scypion
    Uczestnik

    Gapa, dziwne masz problemy.

    Zgodnie z Glosariuszem Terminów Dotyczących Kontroli i Audytu w Administracji Publicznej:

    „97. Osąd kontrolera/audytora: Ocena zagadnień związanych z kontrolą/audytem na podstawie wiedzy i doświadczenia zawodowego kontrolera/audytora”
    (strona 28 w/w dokumentu)

    Co do planowania metodą matematyczną – po to AW jest zatrudniony w jednostce sektora finansó publicznych by ją dokłądnie poznać od środka, jakie sa jej słabości. Dzięki temu może odpowiedznio rozłożyć wagi w czasie ustalania kryteriów ryzyka. Dodatkowo – poprzez przeprowadzane zadania zapewniające/czynności doradcze – poznaje mechanizmy funkcjonowania całej jednostki. Bazując na tejże wiedzy oraz wielu innych informacjach (dokumenty, rozmowy z pracownikami) można zaplanować sensownie zadania.

    #17288
    alkman
    Uczestnik

    „Professional judgment in auditing is the application of relevant knowledge and experience, within the context provided by auditing and accounting standards and Rules of Professional Conduct, in reaching decisions where a choice must be made between alternative possible courses of action.”
    Źródło: http://www.icca.ca/index.cfm/ci_id/1040/la_id/1.htm

    #17290
    gapa
    Uczestnik

    Rewelacja!!!
    Tekst pochodzi z dokumentu
    “Professional Judgement and the Auditor – 1995 – Executive Summary”
    i poprzedzony jest (bezpośrednio) następującymi zdaniami:
    „There is, however, no definition of the term „professional judgment” in the CICA Handbook – Assurance.
    The Study Group, therefore, proposes the following definition.”
    Czyli:
    Dwaj kanadyjczycy z CICA w 1995 roku stwierdzili, że w ich (kanadyjskim) CICA Handbook’u brak jest definicji „professional judgment” i proponują , by przyjąć ją w treści powyżej.
    Jest to propozycja.
    Czy w ciagu ostatnich trzynastu lat ktoś się tą propozycją zainteresował?
    Do Scypiona
    Też uważam, że problem ze znalezieniem definicji terminu, tak często używanego, jest dziwny.
    Jest to dziwne, ale niestety chyba nie jest zaskakujące …
    W glosariuszu też nie ma definicji „profesjonalnego osądu” – jest „osądu” , a różnica może być znaczna (mam nadzieję, że nie taka jak między krzesłem , a krzesłem elektrycznym).
    Dziwna jest także niechęć, by w stosunku także do używanej metody „… poznać od środka, jakie są jej słabości …”, nawet wtedy, gdy opatruje się ją groźnie brzmiącą nazwą „matematyczna”.
    Natomiast matematyczna jest ona mocno średnio, a przyznawanie wag i/lub ocen „z palca” jest jedną z jej słabości, skrzętnie ukrywaną pod nadętą przykrywką.
    Mam niedparte wrażenie, że książki kucharskie cechuje znacznie większa precyzja i konsekwencja.

    #17293
    mama0454
    Uczestnik

    No cóż, mnie wydaje się po tych kilku latach praktyki, że sama praca audytora jest deczko niesformalizowana. Mimo wszystko, to taka trochę wolnoamerykanka. Każdy z nas może mieć inne zdanie na ten sam temat.

    #17297
    kikcloud
    Uczestnik

    Gapa, drogi kolego. Czuję przez skórę, że kwestionujesz słowo „profesjonalny” w odniesieniu do osądu i audytora, który go wydał. 😉
    No, bo dlaczego nazywać „profesjonalnym” osąd skoro nigdzie nie jest napisane (brak listy kryteriów), co to właściwie znaczy. W ten sposób można zakwestionować „profesjonalny osąd” mechanika, który stwierdzi, że Twój samochód dalej nie pojedzie bez wymiany odpowiedniej części, speca od komputera, lekarza itd. Podobnie jak audytor dokonują oni diagnostyki i na jej podstawie dają „profesjonalny osąd”.
    Pozdrawiam
    Ps. Nie wierz definicjom. Bywają zwodne jak kobiety 😀

    #17298
    gapa
    Uczestnik

    Jasne, że można kwestionować osądy mechanika, komputerowca czy lekarza. Spotkałem niestety przekonanych (a może tylko przekonujących) o swoim profesjonaliźmie fuszerów z każdej z tych kategorii, których rzekomy profesjonalizm bezlitośnie i boleśnie (niestety nie zawsze tylko dla nich) zakwestionowała rzeczywistość. Pech ich polegał na tym, że rezultaty ich pracy nie ograniczają się do sterty papieru, który jak wiadomo wszystko przyjmie.
    Miałem na szczęście także możliwość poznania fachowców z tych branż, tyle że nie przypominam sobie, by którykolwiek z nich zawracał mi głowę gadkami o swoim profesjonaliżmie. Najpierw mieli podejrzenia, potem sprawę badali, stawiali hipotezę, znajdowali sposób naprawy, naprawiali, a potem znowu umawiali się na sprawdzenie, bo mieli wątpliwości czy to co zrobili wystarczy.
    Ich też weryfikowała rzeczywistość, tyle że jej wyroki przyjmowali z pokorą.
    Kwestionuję nonszalancję, z jaką audytorzy różnymi napuszonymi określeniami się tak szczodrze obdarzają.
    Definicje nie są od tego, by w nie wierzyć, ale by je stosować, badać przydatność i doskonalić.
    Kobiety, by je podziwiać.

    #17299
    alkman
    Uczestnik

    Faktycznie, 14 lat temu w jakiejś Kanadzie. Się rozpędziłem. Kolega może mieć rację, ten „profesjonalny osąd” to jakieś napuszone określenie.
    Czekam na propozycję odpuszenia „profesjonalnego osądu”.

    #17300
    tamara
    Uczestnik

    a moim zdaniem jest to mocno subiektywny osąd, a nie profesjonalny, a każdy audytor i tak może mieć inne zdanie na ten sam temat , a poza tym często profesjonalistą może byc audytowany, a nie audytor, który dopiero „coś” poznaje

    #17301
    scypion
    Uczestnik

    [QUOTE]Też uważam, że problem ze znalezieniem definicji terminu, tak często używanego, jest dziwny.
    Jest to dziwne, ale niestety chyba nie jest zaskakujące …
    W glosariuszu też nie ma definicji „profesjonalnego osądu” – jest „osądu” , a różnica może być znaczna (mam nadzieję, że nie taka jak między krzesłem , a krzesłem elektrycznym).
    Dziwna jest także niechęć, by w stosunku także do używanej metody „… poznać od środka, jakie są jej słabości …”, nawet wtedy, gdy opatruje się ją groźnie brzmiącą nazwą „matematyczna”.
    Natomiast matematyczna jest ona mocno średnio, a przyznawanie wag i/lub ocen „z palca” jest jedną z jej słabości, skrzętnie ukrywaną pod nadętą przykrywką.
    Mam niedparte wrażenie, że książki kucharskie cechuje znacznie większa precyzja i konsekwencja.[/QUOTE]

    Co do częstotliwości używania tego terminu – wertując swoją dokumentację, nie natrafiłęm nigdzie na to bym podpierał się swym „profesjonalizmem” w mych osądach. Jeśli coś piszę (racja papier przyjmie wszystko) to ponoszę za to odpowiedzialność – poza tym wszystko co poprzez zadania zapewniajace zostanie przebadane – musi mieć swe odbicie w aktach bieżących oraz przepisach prawa – przecież ustalenia AW i kryteria – podlegają weryfikacji przez kierownika komrki audytowanej jak i kierownika jednostki.
    MOże to i dziwne, ale w przypadku gdy nie znam danego terminu lub nie mogę znaleść jego dokładnego określenia – np. „profesjonalny osąd” – nie używam go. Bo jeszcze ktoś zamyta: ” A co to jest” i co mu odpowiem, że nie wiem? Przecież to nie wypada AW – który to zgodnie z standardami powinien być profesjonalistą.
    A co ciekawe – przeciez profesjonalistami i to o wiele większej – praktycznej wiedzy są (a przynajmniej powinni być) kierownicy komórek audytowanych oraz pracownicy tychże. I stwierdzenie – „jestem audytorem wewnętrznym, zatem moja racja jest lepsza i mojższa” to kretynizm. Argumenty zawsze należy opierać na konkretnych dowodach/argumentach.

    Różnica między osądem a profesjonalnym osądem – którą przytoczyłeś, jest zapewnie znacznie mniejsza niż pomiędzy krzesłem i krzesłęm elektrycznym, choć niezaprzecalnym faktem jest to, że oba one służą do siedzenia na nich. W przypadku elektrycznego – i wykorzystaniu pełni jego funkcji – siada się na nim tylko raz.

    Gapa, zapewniam Cię, że jeśli wynajdzie się uniwersalną metodą analizy ryzyka w każdej jednostce sektora finansów publicznych, uwzględniającą specyfikę kazdego rodzaju jednostki (sposób finansowania, nadzoru, osoby które są w niej zatrudnione, procedury, otoczenie gospodarcze, prawne i wiele wiele innych elementów) – z miejsca gdy tylko dowiem się o takowej – opanuje ją i będę stosował.
    Metoda matematyczna – według mnie – jest na razie najbardziej pasująca zarówno kierownikowi jednostki (jego preferencje), instytucjom kontroli wew./zew (daty ostatnich badań poszczególnych obszaró) i audytorowi wewnętrznemu (poszczególne kryteria i wagi jakie w zależności od specyfiki jednoski im przydziela).
    Elementu ludzkiego z żadnej metody nie da się do końca wyłączyć (no chyba, że przytoczonym przez Ciebie krzesłem elektrycznym, ale do tego nie jesteśmy uprawnieni). Niedoskonałości, uchybienia – będą zawsze. Pracowanie nad ich przyczynami i udoskonalanie procedur – oto nasz cel.

    Jeśli masz nieprzyjemność znać/pracować z audytorem wewnętrznym, który nadużywa sformuowania „profesjonalny osąd” – co wg. Ciebie nie pokrywa się z rzeczywistością – zasugeruj kierownikom komórek audytowanych i kierownikowi jednostki – dokonanie wglądu w akta bieżące i poparcie twierdzeń/zaleceń prezentownych przez owego audytora.

Oglądasz 15 wpisów - 1 z 15 (wszystkich: 25)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.